środa, 20 grudnia 2017

Tunika,spodnie,bluzka,strój Józefa na jasełka.Jak szyć?

Przed świątecznym szaleństwem znalazłam chwilę czasu aby napisać dla Was jeszcze w tym starym
roku,tym bardziej że gwiazdka tuż,tuż.W ferworze świątecznego gotowania,świątecznych zakupów,wybierania prezentów,pieczenia pyszności, nie wybaczyłabym sobie gdybym nie złożyła Wam życzeń świątecznych.
W tym roku na wigilii będziemy gościć teściową,ponieważ dzieci z nami nie będzie.
Abyśmy nie byli całkiem sami z mężem postanowiliśmy iż przywieziemy w tym roku do nas mamę.
Córka Iza jedzie w tym roku do rodziny zięcia,a syn do rodziców synowej.
Dzieci stwierdziły iż muszę odpocząć po tak pracowitym roku.
Natomiast 5 stycznia wyjeżdżam do Włoch na 18-ste urodziny najstarszej wnuczki Marysi.Będę tam dwa tygodnie,chociaż mąż stwierdził że o tydzień za długo.Obawia się że nie wytrzyma dwa tygodnie z wnukami.
I właśnie na tę okazję bardzo dużo szyję dla siebie,a to dla tego aby się dobrze prezentować,
i nie przynieść córce wstydu,pragnę być ubrana schludnie i elegancko,nawet na co dzień.
Tym bardziej że 18-urodziny wnuczki będą w bardzo ekskluzywnej restauracji,będzie dużo gości.
Córka ma ją tylko jedną,więc rozumiecie że chce dla niej jak najlepiej,jest oczkiem w głowie córki
i zięcia.Ale mylił by się ten że rozpieszczona,kapryśna i wymagająca.Nic z tych rzeczy,jest pracowita
uczynna, o wielkim sercu a najważniejsze ,bardzo dobrze się uczy jest druga w klasie pod względem
ocen,oczywiście pierwsza jest jej koleżanka od najmłodszych lat polka Aleksandra,wiadomo polskie dzieci za granicą uczą się najlepiej,a wnuczka geny mieszane więc jest druga.
No i znowu się rozpisałam ,choć tego nie planowałam .Ale tak jakość się rozczuliłam,to chyba ten czas przedświąteczny tak działa.
Ale dość tego.
Już wracam na ziemię i piszę na temat.
Obecnie jestem w trakcie szycia trzech sukienek,żadna nie skończona,planuję je wykończyć po świętach lub po Nowym Roku.
Także efekt końcowy tych sukienek opiszę Wam już po powrocie.
Teraz najpierw zacznę od końca mojego tematu t.j. strój Józefa dla chłopca na jasełka.
Jak zwykle szyłam go dwa dni przed występem.Kuba mój wnuczek grał na jasełkach w przedszkolu
postać Józefa bardzo to przeżywał,stary strój już był za mały,bo dwa lata wstecz także był Józefem
pisałam Wam o tym.



 Tak wygląda strój Józefa po uszyciu,jest to najmniej
pracochłonny strój jaki kiedykolwiek szyłam.
Obręcz na głowie w środku pod złotą tkaniną jest z drutu.

Podobno jasełka były przepiękne,ja nie byłam.W tym roku pojechali z nim mama,tata i Martynka.
Ale na pewno będzie powtórka na dzień babci i dziadka.
Teraz przedstawiam Wam co uszyłam sobie na poprawienie humoru.

  Model tej tuniki ściągnęłam z burdy,ale trochę formę przerobiłam



 Tę sukienkę przedstawiałam w poprzednim poście,jeszcze nie skończona ale jeszcze dwie godziny
i będzie koniec ale to już po świętach.W tą sukienkę planuję się ubrać na przyjęcie ,ale to już we
Włoszech,na pewno zdjęć będę miała dużo coś dla Was wybiorę.

 Orginalny kolor tkaniny jest taki jak na manekinie.
Jeszcze przyszyję parę pereł ,uprasuję i sukienka będzie gotowa









.
 Tę bluzkę przerobiłam sobie,pod szyją była bardzo szeroka,ściągana sznurkiem.Uszyłam falbanki,
stójkę ,odszyłam z przodu zapięcie i bluzka jak nowa.

 Rękaw także przerobiłam,był szeroki i na dole był tunel z gumką.Uszyłam wąski mankiet i wszyłam go na dole rękawa.
 Koronka na drugą sukienkę.Jeszcze nie skończona.
 Koronkę podszywam podszewką,każdy element osobno,ponieważ koronka jest bardzo cienka,to po połączeniu z podszewką po połączeniu każdego elementu nie widać szwów na prawej stronie.
Na dole przygotowany rękaw do wszycia.Po lewej stronie jest zdjęcie puzlii,tak układałam falbankę do wykończenia dołu rękawów.Wszystkie elementy podwójne.

A tu to już przygotowanie formy gorsetu do trzeciej sukienki.Gorset miał rozmiar 38,musiałam powiększyć na 44.Kiedyś z tego gorsetu szyłam najmłodszej córce sukienkę.


 Przygotowana forma rękawa,pomiędzy będę miała wszytą falbankę.
  Tak sobie przygotowałam tkaninę na dół sukienki.
Na pewno zastanawiacie się po co mi tyle sukienek.Już wyjaśniam.
W nowym roku w maju mam trzy komunie,moje dwie wnuczki,Hania i Martynka,znacie je ,dla nich szyłam sukienki księżniczki Zosi,a trzecia u córki siostrzenicy.
Dobrze że od pażdziernika jestem emerytką bo tak to inaczej było by bankructwo.
Rozumiecie, ci sami goście,bo to rodzinne przyjęcie, nie można się ubrać w tę samą kreacje.
Na koniec coś poza tematem,no bo jak zaczęłam nie tematycznie to pozwólcie że też tak zakończę.

  Mój przeszczęśliwy  wnuczek Kuba.Gra w klubie piłkarskim w naszym mieście,na zakończenie
roku piłkarskiego wszyscy dostali puchary,impreza była w Domu Kultury.
Cały czas chodził z pucharem i go całował,tak się cieszył.Był tort dla wszystkich no i Mikołaj
z prezentami.
A teraz co najważniejsze na koniec życzenia dla Was.
Dla mnie ten mijający rok był dobry,szczęśliwy i bogaty w uczucia i radosne dni.
Tego samego życzę Wam w tym zbliżającym się wielkimi krokami nowym roku.Niech Wam się spełnią wszystkie plany,postanowienia i bądzcie bogate we wszystko co daje los.
A osobom grającym w lotto wielkiej wygranej.
Na dziś już przestaję Was zanudzać,ale mimo tego piszcie do mnie,bo ostatnio coś mało tych
komentarzy,czyż bym już Wam się znudziła,mam nadzieje że oby nie,bo by mi było bardzo przykro
i szczęście cało roczne diabli by zabrali.      
                                                Pozdrawiam Was Wszystkich i dosiego roku.
                                                                                                                     









5 komentarze:

  1. Widzę, że "poprawiasz" sobie humorek ha!ha! Dość tego naszyłaś...
    Życzę Ci Danusiu wszystkiego co najlepsze, zdrowia, pomyślności, radości i spokoju. Spełnienia marzeń w nadchodzącym roku i pięknych chwil we Włoszech. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wielkim wrażeniem ile pięknych ubrań sobie Pani naszyła. Powaliły mnie spodnie zrobione z formy na spódnicę i do tego jakie buty!! No Pani Danuta, nawet ja takich szpil nie noszę :-)
    Koronkowa bluzka podszywana poszewką to już w ogole majstersztyk. Najpiękniejsza z tych kreacji to jednak ten promienny uśmiech i tego najwięcej ale też wszelkiej pomyślności życzę Pani z okazji świąt i na nowy rok, pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za życzenia i pozdrowienia.
    Jeszcze trochę szycia mnie czeka,ale to już chyba po Nowym Roku.Pozdrawiam i jeszcze raz życzę miło spędzenia wolnych chwil i odpoczynku po świętach bo sylwester już tuż,tuż.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczęśliwego Nowego Roku 2018 i więcej uszytków!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja Tobie Aga życzę wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny.Kocham szycie,szyję z pasją,i Wam tego życzę.

Każdy komentarz to dla mnie jeszcze większa motywacja do pisania następnych postów.
Jeśli możecie polećcie mojego bloga swoim znajomym.
GORĄCO POZDRAWIAM.

Ciekawe artykuły

Moja lista blogów

Szukaj na tym blogu

Moda i uroda

FlyB - Moda i Uroda

Google+ Badge

szycie od A do Z