sobota, 3 stycznia 2015

Jak uszyć sukienkę na bal- Księżniczka Zosia?

Ten post piszę dla mojej wnuczki Hani,córka syna,a także dla Was krok po kroku jak uszyć sukienkę na bal księżniczkę Zosię.
Odkąd powiedziałam Hani że uszyję jej sukienkę Zosi,na bal karnawałowy do przedszkola,Hania nie może się doczekać kiedy będzie gotowa.
Codziennie dzwoni do mnie i pyta czy już jej uszyłam sukienkę,przeważnie telefon dzwoni gdy ja siedzę przy maszynie i zastanawiam się czy Hania dzisiaj zadzwoni.
Co prawda miałam uszyć te sukienki w grudniu ale czasu było mało na wszystko,  mam dwie małe księżniczki,są
w równym wieku , Martynka jest ze stycznia a Hania z września ale wzrostem są takie same ,wymiary figur mają identyczne aż syn był zdziwiony.
Więc szyję dwie księżniczki Zosie.Zaczęłam przed świętami,a wszystko co było mi potrzebne do
uszycia tych sukienek kupowałam cały miesiąc listopad.










Na pewno już poznaliście tę bardzo miłą bohaterkę serialu dla dzieci
a szczególnie lubią ją dziewczynki.

 Musiałam przygotować wszystko co jest niezbędne do uszycia
1)najważniejsze farby akrylowe do malowania na
tkaninie,nie znalazłam jasnego fioletu więc połączyłam czerwoną z niebieską i dodałam dla rozjaśnienia białej.




2)30m. fioletowej gotowej lamówki atłasowej,  wszystko musiałam kupować podwójnie.
3) kupiłam ostatnią torebkę perełek fioletowych

 4)40m. białych pereł,a także 3m. perełek troszkę
większych na przód góry sukienki.
Wczoraj gdy Hania do mnie dzwoniła naszywałam lamówkę na przody,zapytała się co teraz robisz babciu,powiedziałam naszywam lamówkę na Twój przód i tył sukienki,
a ona pyta babciu co to jest lamówka na czym to polega,jak wygląda.
Haniu to  długie fioletowe to jest właśnie lamówka.Mnie posłuży do ozdobienia przodów i dołu sukienki.Paniom także polecam te gotowe lamówki,obecnie można kupić wszystkie kolory,jest bardzo duży wybór.Bardzo ładnie szyją się z nich ruloniki.

 5)pędzelki płaskie,dwa rodzaje a także jeden 
z cieniutkim końcem.
 6)dwie płyty pielśniowe do usztywnienia tkaniny podczas malowania wzorów na dolnej
części sukienki

7)papier drobny ścierny,bardzo ładnie trzyma się na tkaninie nie trzeba niczym mocować.
Na tym papierze narysowałam wcześniej przygotowany wzór i po białych konturach wycięłam wzór,przy okazji naostrzyły mi się nożyczki,bo nie wiem czy wiecie że podczas cięcia papieru ściernego można ostrzyć nożyczki,spróbujcie
 Wzór najpierw  komponowałam na papierze.
A tak wygląda na ułożonej tkaninie.
Proszę wybaczcie ale dziś pokarzę zdjęcia co mam uszyte ,ponieważ jutro Hania ma oglądać mojego
bloga aby zobaczyć postępy babci.
Nie może już się doczekać,a jeśli wyślę pocztą to chyba codziennie będzie wyglądała listonosza,chciała aby dziadek jej zawiózł ale dla dziadka to już za daleko aby jechać tyle km.





Jeszcze napiszę dla zainteresowanych na jakiej podstawie wykonałam formę i skroiłam.
Pobrałam bardzo dokładne miary z Martynki
                        PRZÓD
a)dł.ramienia-8cm.
b)to odległość od najniższego punktu ramienia razem lewe i prawe ramię-26cm.
c)ta miara potrzebna jest do wyrysowania gł.pachy,13cm.w dół
d)szer przodu w połowie pachy,23cm.
e)szerokość przodu od pachy do pachy 33cm
f)od najwyższego punktu ramienia do linii pasa,dł.góry przodu 32cm.
g)linia pasa przodu 30cm.

    h)dł.szwa bocznego-15cm.
j)dł spódniczki 60cm.       i)dł.rękawa-12cm.

                                                     TYŁ
a)dł.ramienia-8,5cm.
b)szer.tyły od najniższego punktu ramienia,z prawej do lewej strony28cm.
d)szerokość pleców w najwęższym podkroju pachy-25cm.
e)szerokość pleców przy zakończeniu podkroju pachy-28cm.
f)dł.tyłu od podkroju najniższego szyi do linii pasa-28cm.
g)obw.pasa tyłu 26cm.
h)dł.szwa bocznego-15cm.


Według tych miar zrobiłam formę w podobny sposób jak opisywałam
formę topu z dekoltem woda.
Dół spódniczkę skroiłam ze skosu układając tkaninę na pół,musiałam skroić ze szwami bocznymi ponieważ sukienka jest dopasowana,tył ma naszytą ozdobę,więc aby dziewczynki mogły ją założyć swobodnie muszę z boku wszyć zamek kryty,podkrój szyi ma kształt łódki więc główki przejdą swobodnie.
Moje wnusie mają po sześć lat,co prawda Hania skończy we wrześniu ale wzrostem jest taka jak Martynka.
Dziś pokarzę zdjęcia dla Hani co już uszyłam a w poniedziałek opiszę dokładnie krok po kroku
jak szyłam poszczególne elementy sukienki.Mam bardzo dużo zdjęć,jak zwykle ,mój post musiałby mieć 3m.
Nie chcę WAM pisać do znudzenia także zrobię przerwę do poniedziałku.

                                      HANIU TE ZDJĘCIA SĄ DLA CIEBIE(a także dla zainteresowanych Pań)
 Cały dół odszyty organtyną aby był sztywniejszy,wszystkie odszycia sfastrygowałam,przygotowane do naszycia pereł.
 Tak wygląda dół pomalowany i odszyty.

 Uszyte rękawki,przygotowane do wszycia.



                                                          Tak szyję
wszystkie elementy jeden po drugim aby było szybciej.
Odszyty karczek z przodu.
                                        



                                                Naszywanie lamówki pionowo na przód,od podkroju szyi
w dół do linii pasa.
W ten sposób zaznaczyłam środek tyłu aby naszyć rulonik z ozdobną pętelką.
 Zdjęcie przodu orginału.
 A o to odszyty tył sukienki z ozdobną lamówką.
 Ponieważ nie ma przy mnie Hani jest daleko,pierwszą miarę góry sukienki pomogła mi wykonać Martynka.
Już wiem że muszę poprawić dekolt z przodu,natomiast wszystko inne jest idealne.
 Tył leży idealnie.
 Podczas gdy Martynka mierzyła sukienkę Kuba grał na telefonie,ale uśmiech zrobił piękny dla wszystkich z pozdrowieniem.

 A to już dodatki do gotowych sukienek.
Haniu tak jak obiecałam jest korona księżniczki Zosi dla Ciebie i Martynki
  Czarodziejski amulet Zosi.















               Tak wygląda korona
                                                       i kolczyki,ten komplet dla Ciebie Haniu.
                                                                                                                        


              






Bardzo proszę aby Panie czytające ten post nie obraziły się że zwracam się osobiście do mojej Hani,ale wiem że będzie się bardzo cieszyć że piszę dla niej,
mam nadzieję że zrozumiecie mnie.
Wczoraj pisałam o mojej rocznicy ślubu,dziś na zakończenie pokażę Wam zdjęcie czterolistnej
konieczynki jaką dostaliśmy od wnuczek siostry,mam nadzieję że przyniesie nam szczęście
w tym Nowym Roku.
A jak zobaczycie kominiarza złapcie się za guzik pomyślcie marzenie i niech się Wam spełni.
Kończę i czekajcie na wpis następny w poniedziałek.A tym czasem komentujcie i pytajcie.









piątek, 2 stycznia 2015

Moja sukienka na rubinową rocznicę ślubu.

Witajcie w Nowym Roku 2015!
Minął następny rok,rok który nie był zbyt dobry i pomyślny.Mam nadzieję że ten rok będzie lepszy.
Dlatego piszę ten post dzisiaj w dniu pierwszym Nowego Roku.
Stary rok zostawiam za plecami,choć to co uszyłam ,to efekt jeszcze starego roku.
                                   Jeszcze tylko chcę złożyć Wam Wszystkim życzenia na Nowy Rok.
Życzę Wam aby ten rok był szczęśliwy,spełniał wszystkie marzenia,oraz wszelkiej pomyślności
i dużo miłości.Spokojnych dni i uśmiechów na twarzy,pogody ducha a także to o czym marzycie niech się spełni .
28 grudnia obchodziliśmy rubinową rocznicę ślubu(40 lat)
Na tę okazję uszyłam sobie prostą a zarazem efektowną sukienkę.
Z cienkiego szyfonu i z tkaniny z cekinami.Ponieważ już parę lat nie chodzimy na bale sylwestrowe
postanowiłam w tym dniu wyglądać sylwestrowo i elegancko.
Rodzina nas nie zawiodła,były siostry męża,mama męża która ma już 89 lat,brat męża,moja
siostra,siostrzenice,córka wzieła dzień wolny aby być z nami w tym dniu razem.Ponieważ syn pojechał do swoich dzieci i żony nie mógł być razem z nami.
Tort upiekłam  sama,na każdym kwiatuszku
są serduszka a było ich 40

 Moja siostra i siostrzenice.                               Prezent od wszystkich naszych dzieci.
                                            






Pieniądze od mamy.


Uścisków i życzeń nie było końca nawet była " gorzka wódka" .
 Wszyscy w rodzinie wiedzą że kocham kwiaty więc ich także nie zabrakło.

 Cała nasza rodzina(no prawie,nie ma najstarszej córki mieszka we Włoszech,nie ma także syna z rodziną mieszkają koło Zamościa prawie 300km. od nas).


Dół sukienki wykończyłam gotową tkaniną plisowaną,kolor identyczny co tkanina podstawowa.



Jedynie bolerko różniło się trochę ale kolorystycznie podobne także z cekinami.
 Spód sukienki odszyłam podszewką jedwabną.
                                                   
                                                                                              Tył sukienki gładki,na środku wszyłam zamek.
Wykończenie podkroju szyi .
                                                                          



                                                                                            Przód sobie troszkę ozdobiłam wszywanymi wąskimi paskami z tkaniny z cekinami.Wszystkie paski musiałam numerować ,7 było z szyfonu
od góry ku dołowi po kolei ,natomiast paski z cekinów skroiłam jednakowej szerokości więc nie mogłam się pomylić.

 Całą podłogę obok maszyny miałam w cekinach.
      
Zaskoczenie męża bo tort był ukryty,zanim przyniosłam miał zatkane oczy.
Na pewno dziwicie się dlaczego 40 rocznica obchodzona tak hucznie?
Proste wytłumaczenie,w dzisiejszych czasach w gonitwie za wszystkim,nigdy nie wiadomo co przyniesie następny dzień,dziś jesteśmy szczęśliwi na ziemi a jutro możemy witać się z Panem
Bogiem.
Postanowiłam cieszyć się z tego co los nam daje dzisiaj nie czekać na 50 rocznicę.A jeżeli będzie nam dane doczekać 50 rocznicy to będzie to szczęście dane od Boga i także nie zabraknie rodziny.
Tak sobie teraz pomyślałam czyż nie warto żyć i cieszyć się tym co mamy co nam daje los
a nie myśleć co będzie jutro,a jak Wy uważacie czy nie przesadzam?
Co prawda młodzi jeszcze nie mają takich czarnych myśli biorą życie całymi garściami,a może
to dobrze.
Obecnie jestem zajęta szyciem sukienki dla córki na studniówkę jej chłopaka.
Jest bardzo pracochłonna,model wybrała córka z internetu aż ze strony amerykańskiej,musiałam sama opracować plan szycia i formę.Podczas szycia robię zdjęcia,opiszę w innym poście.
Wraz z sukienką córki podczas gdy czekam na nią aby przymierzyła sukienkę, w między czasie
szyję dwie sukienki dla moich wnuczek księżniczkę Zosię.
 Jest to nowa bajka którą bohaterkę moje wnuczki uwielbiają,ja także bardzo lubię ją oglądać,ponieważ gdy opiekuję się Martynką bajki lecą w telewizji non stop.

A tak wygląda sukienka w orginale którą szyję córce mam tylko tył ale troszkę przodu widać w odbiciu lusterka.
Jutro zacznę pisać posta jak szyję księżniczkę Zosie,kilka Pań pytało mnie czy już zaczęłam
szyć,tak właśnie dlatego brałam udział w konkursie aby mieć tkaniny na te właśnie sukienki
Nie udało się więc kupiłam tkaniny i wszystkie dodatki potrzebne do uszycia tych sukienek.
Natomiast tiul kupiłam przez internet ze sklepu reklamowanego w burdzie,byłam bardzo zaskoczona niską ceną i szerokością bo miał aż 2.80cm szerokości.
Dziś kończę mój wpis,co prawda nie był to taki jak zawsze pouczający ale chciałam Wam napisać
o tym co zaprzątało moją głowę ,dlatego tak długo nie pisałam ale obiecuję poprawę i to już od dziś.
Pozdrawiam Wszystkich,piszcie jeśli macie jakieś pytania,odpowiem na każdy komentarz.







piątek, 26 grudnia 2014

Święta,życzenia dla Was.

Kalendarz szybko zgubił dni
Kolejny rok zatrzasnął drzwi
Pod czapą śniegu drzemie już sosnowy las
A w domach święta i kolędy czas

Szyby ozdobił szronem mróz
Za oknem tańczy śnieżny kurz
W oczach dzieci radość i błyszczące skry
Nadchodzą przecież tak radosne dni

Ze wszystkich stron świata życzenie powraca
Wesołych, zdrowych i pogodnych świąt
Każdy z nas czeka na listy z daleka
Od bliskich, którzy gdzieś daleko stąd

Noc wigilijna w blasku świec
Pod stołem leży wierny pies
Ciekawe czy przemówi i co powie mi
Czy poda łapę, czy pokaże kły

Choinki kolorowy blask
Jaśniejszy niż poświata gwiazd
W rodzinnym gronie tak przyjemnie płynie czas
Harmonia głosów w pieśni łączy nas

Ze wszystkich stron świata...

Grudzień serca w nas otwiera
Świąteczny nastrój nagle wszystko zmienia
Zmartwienia idą w bok, Nowy Rok jest już o krok
Słońce nadziei znów rozjaśnia nocy mrok

Wszystko sie zmienia, tylko życzenia
Zostają z nami cały rok

Ze wszystkich stron świata życzenie powraca
Wesołych, zdrowych i pogodnych świąt !!!!   




 ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE

W gronie najbliższych, spędzajcie te Święta,
przyjemnie, raźno, w świątecznym nastroju,
niechaj wokół Was kolęda rozbrzmiewa,
a stół ugina: od jadła napoju.
Niech atmosfera świątecznej biesiady,
niesie ze sobą pogodne uśmiechy
by dni świąteczne były wyjątkowe,
poukładane w bajeczne uciechy
Zdrowie i szczęście niechaj dopisuje,
dla Was a także dla Waszej rodziny,
radosne chwile zawsze wypełniają,
wszystkie dni wasze: minuty, godziny.


 Myślę o Was codziennie,nie piszę bo przez ostatnie dwa miesiące dużo się wydarzyło w moim domu i w rodzinie.
Ale obiecuję że od Nowego Roku będę pisać więcej.
Pozdrawiam .

 

wtorek, 4 listopada 2014

Konkurs

Przystąpiłam do konkursu,na pewno zastanawiacie się dlaczego?
Chcę na bal karnawałowy w zerówce moim wnuczkom uszyć strój Zosi-piękna bajka ucząca dobra,
bohaterka jest ładną dziewczynką,ma bardzo dobre serce,pomaga każdemu w kłopotach.
W sklepie IZPOL są akurat tkaniny z których mogłabym uszyć sukienki.
Będzie to prezent na gwiazdkę,jeżeli zdążę,sukienki są bardzo pracochłonne.
Nie musi być pierwsze miejsce,zadowolę się trzecim.
Proszę moje czytelniczki o głosowanie na moją jesienną kreację.
Link do konkursu jest na boku mojego bloga na górze,po prawej stronie.
To zdjęcie wysłałam na konkurs.
Konkurs trwa do  17 XI.
Na fecebooku trzeba kliknąć na moje zdjęcie i polubić a dla chętnych udostępnić.
Wszystkim Paniom i moim czytelniczkom z góry dziękuję za głosowanie.
Serdecznie zapraszamy do konkursu organizowanego przez Hurtownię tkanin Izpol.
Do wygrania cenne nagrody.
Szczegóły znajdą Państwo na naszym Facebooku - link poniżej
https://www.facebook.com/Hurtownia.tkan ... 31/?type=1


A oto link do strony na konkurs.
Jeszcze chciałabym napisać iż całą kreację uszyłam sama specjalnie na konkurs.
Pozdrawiam Wszystkie Panie.







Moja lista blogów

Ciekawe artykuły

Szukaj na tym blogu

szycie od A do Z

Powered By Blogger