Odkąd powiedziałam Hani że uszyję jej sukienkę Zosi,na bal karnawałowy do przedszkola,Hania nie może się doczekać kiedy będzie gotowa.
Codziennie dzwoni do mnie i pyta czy już jej uszyłam sukienkę,przeważnie telefon dzwoni gdy ja siedzę przy maszynie i zastanawiam się czy Hania dzisiaj zadzwoni.
Co prawda miałam uszyć te sukienki w grudniu ale czasu było mało na wszystko, mam dwie małe księżniczki,są
w równym wieku , Martynka jest ze stycznia a Hania z września ale wzrostem są takie same ,wymiary figur mają identyczne aż syn był zdziwiony.
Więc szyję dwie księżniczki Zosie.Zaczęłam przed świętami,a wszystko co było mi potrzebne do
uszycia tych sukienek kupowałam cały miesiąc listopad.
Na pewno już poznaliście tę bardzo miłą bohaterkę serialu dla dzieci
a szczególnie lubią ją dziewczynki.
Musiałam przygotować wszystko co jest niezbędne do uszycia
1)najważniejsze farby akrylowe do malowania na
tkaninie,nie znalazłam jasnego fioletu więc połączyłam czerwoną z niebieską i dodałam dla rozjaśnienia białej.
2)30m. fioletowej gotowej lamówki atłasowej, wszystko musiałam kupować podwójnie.
3) kupiłam ostatnią torebkę perełek fioletowych
4)40m. białych pereł,a także 3m. perełek troszkę
większych na przód góry sukienki.
Wczoraj gdy Hania do mnie dzwoniła naszywałam lamówkę na przody,zapytała się co teraz robisz babciu,powiedziałam naszywam lamówkę na Twój przód i tył sukienki,
a ona pyta babciu co to jest lamówka na czym to polega,jak wygląda.
Haniu to długie fioletowe to jest właśnie lamówka.Mnie posłuży do ozdobienia przodów i dołu sukienki.Paniom także polecam te gotowe lamówki,obecnie można kupić wszystkie kolory,jest bardzo duży wybór.Bardzo ładnie szyją się z nich ruloniki.
5)pędzelki płaskie,dwa rodzaje a także jeden
z cieniutkim końcem.
6)dwie płyty pielśniowe do usztywnienia tkaniny podczas malowania wzorów na dolnej
części sukienki
7)papier drobny ścierny,bardzo ładnie trzyma się na tkaninie nie trzeba niczym mocować.
Na tym papierze narysowałam wcześniej przygotowany wzór i po białych konturach wycięłam wzór,przy okazji naostrzyły mi się nożyczki,bo nie wiem czy wiecie że podczas cięcia papieru ściernego można ostrzyć nożyczki,spróbujcie
Wzór najpierw komponowałam na papierze.
A tak wygląda na ułożonej tkaninie.
Proszę wybaczcie ale dziś pokarzę zdjęcia co mam uszyte ,ponieważ jutro Hania ma oglądać mojego
Nie może już się doczekać,a jeśli wyślę pocztą to chyba codziennie będzie wyglądała listonosza,chciała aby dziadek jej zawiózł ale dla dziadka to już za daleko aby jechać tyle km.
Jeszcze napiszę dla zainteresowanych na jakiej podstawie wykonałam formę i skroiłam.
Pobrałam bardzo dokładne miary z Martynki
PRZÓD
a)dł.ramienia-8cm.
b)to odległość od najniższego punktu ramienia razem lewe i prawe ramię-26cm.
c)ta miara potrzebna jest do wyrysowania gł.pachy,13cm.w dół
d)szer przodu w połowie pachy,23cm.
e)szerokość przodu od pachy do pachy 33cm
f)od najwyższego punktu ramienia do linii pasa,dł.góry przodu 32cm.
g)linia pasa przodu 30cm.
h)dł.szwa bocznego-15cm.
j)dł spódniczki 60cm. i)dł.rękawa-12cm.
a)dł.ramienia-8,5cm.
b)szer.tyły od najniższego punktu ramienia,z prawej do lewej strony28cm.
d)szerokość pleców w najwęższym podkroju pachy-25cm.
e)szerokość pleców przy zakończeniu podkroju pachy-28cm.
f)dł.tyłu od podkroju najniższego szyi do linii pasa-28cm.
g)obw.pasa tyłu 26cm.
h)dł.szwa bocznego-15cm.
Według tych miar zrobiłam formę w podobny sposób jak opisywałam
formę topu z dekoltem woda.
Dół spódniczkę skroiłam ze skosu układając tkaninę na pół,musiałam skroić ze szwami bocznymi ponieważ sukienka jest dopasowana,tył ma naszytą ozdobę,więc aby dziewczynki mogły ją założyć swobodnie muszę z boku wszyć zamek kryty,podkrój szyi ma kształt łódki więc główki przejdą swobodnie.
Moje wnusie mają po sześć lat,co prawda Hania skończy we wrześniu ale wzrostem jest taka jak Martynka.
Dziś pokarzę zdjęcia dla Hani co już uszyłam a w poniedziałek opiszę dokładnie krok po kroku
jak szyłam poszczególne elementy sukienki.Mam bardzo dużo zdjęć,jak zwykle ,mój post musiałby mieć 3m.
Nie chcę WAM pisać do znudzenia także zrobię przerwę do poniedziałku.
HANIU TE ZDJĘCIA SĄ DLA CIEBIE(a także dla zainteresowanych Pań)
Cały dół odszyty organtyną aby był sztywniejszy,wszystkie odszycia sfastrygowałam,przygotowane do naszycia pereł.
Tak wygląda dół pomalowany i odszyty.
Uszyte rękawki,przygotowane do wszycia.
Tak szyję
wszystkie elementy jeden po drugim aby było szybciej.
Odszyty karczek z przodu.
Naszywanie lamówki pionowo na przód,od podkroju szyi
w dół do linii pasa.
W ten sposób zaznaczyłam środek tyłu aby naszyć rulonik z ozdobną pętelką.
Zdjęcie przodu orginału.
A o to odszyty tył sukienki z ozdobną lamówką.
Ponieważ nie ma przy mnie Hani jest daleko,pierwszą miarę góry sukienki pomogła mi wykonać Martynka.
Już wiem że muszę poprawić dekolt z przodu,natomiast wszystko inne jest idealne.
Tył leży idealnie.
Podczas gdy Martynka mierzyła sukienkę Kuba grał na telefonie,ale uśmiech zrobił piękny dla wszystkich z pozdrowieniem.
A to już dodatki do gotowych sukienek.
Haniu tak jak obiecałam jest korona księżniczki Zosi dla Ciebie i Martynki
Czarodziejski amulet Zosi.
Tak wygląda korona
i kolczyki,ten komplet dla Ciebie Haniu.
Bardzo proszę aby Panie czytające ten post nie obraziły się że zwracam się osobiście do mojej Hani,ale wiem że będzie się bardzo cieszyć że piszę dla niej,
mam nadzieję że zrozumiecie mnie.
Wczoraj pisałam o mojej rocznicy ślubu,dziś na zakończenie pokażę Wam zdjęcie czterolistnej
konieczynki jaką dostaliśmy od wnuczek siostry,mam nadzieję że przyniesie nam szczęście
w tym Nowym Roku.
A jak zobaczycie kominiarza złapcie się za guzik pomyślcie marzenie i niech się Wam spełni.
Kończę i czekajcie na wpis następny w poniedziałek.A tym czasem komentujcie i pytajcie.








