czwartek, 19 października 2017

Przeróbki.Jak nie popełnić błędów w czasie szycia?

W poprzednim wpisie obiecałam Wam iż będę teraz pisać posty systematycznie,ale życie płata figle
nie przewidziane i przykre.Upadłam tak nie fortunie,goniąc wnuka,że potłukłam sobie kolano.
Dwa tygodnie wyłączona byłam ze wszystkiego.
Jeśli możecie sobie wyobrazić moje cierpienie to Wam dziękuję,ale nie to było najgorsze,najgorszą
karą dla mnie było dwa tygodnie bez szycia.
Noga usztywniona,boląca kostka i kolano.
Wnuczek przepraszał mnie codziennie,a co on winien,przecież to małe dziecko nie przewidujące co się może stać,ja sobie tłumaczę i jemu także że to babcia gapa,zbyt szybko biegłam nie zważając
uwagi na podłoże przy garażu.Boli jeszcze dziś ,ale mogę już chodzić normalnie.
Na zakończenie wpisu pokażę Wam zdjęcie mojego kolana.Znając Was na pewno mnie rozumiecie.
Z roku na rok czuję coraz to większą więź z Wami.
Tłumaczę sobie może moje nauki i wpisy nie pójdą w las.Bierzcie i korzystajcie z moich doświadczeń.Do wszystkiego doszłam sama,także na początku mojego szycia popełniałam błędy,ale krok po kroku kombinując doszłam do tego co teraz potrafię i wiem.
Zawsze starałam się od początku szyć dokładnie,estetycznie.Pragnę wrócić na chwilę do mojej pracy,gdy przez rok szyłam przeróbki w sklepie córki.Wiele razy(dość często) panie przychodziły
z przeróbkami aby im ratować odzież, piszę ogólnie,którą inna pani przerabiała.Wiele pań, bynajmniej w naszym mieście,nauczyły się samodzielnie szyć,lub pracowały na jednej operacji
w zakładzie odzieżowym,otwierają zakłady usługowe,uważają że potrafią szyć.
Nie twierdzę że brak jest zakładów dobrych,są ale te panie się cenią,usługi są coraz droższe,toteż
ludzie szukają jak najtaniej.Ale potem skutki są opłakane,traci się dwa razy.
Ale za nim będę opisywać moje rady aby nie popełniać błędów innych w czasie szycia,pragnę
pochwalić się sukienką którą uszyłam sobie na moje............urodziny.
Tak ,jak obecnie jeszcze nie było w modzie,fasony mają tyle fantazji,można korzystać z lat 70,80
i 90-ątych.Falbanki,godety,żaboty,hafty,kratki,groszki,ćwieki,baskinki,anty symetria,czy mam jeszcze wymieniać?bo jest tego sporo,torebki haftowane a także buty no i rajstopy,kabaretki i.t.p.
Zanim Wam przedstawię zdjęcia z moją sukienką,chcę Was uprzedzić iż mój mąż twardo stąpa po ziemi,potrafi prawie wszystko,ale są rzeczy których nie lubi a jedną z nich to jest pstrykanie zdjęć.
A że nie mam pod ręką do wykorzystania( pisałam już że w domu zostaliśmy sami ,córka wyjechała
a to ona robiła mi piękne zdjęcia,umiała odpowiednio mnie ustawić,rozśmieszyć, dobrać program w aparacie)więc zdjęcia są jakie są,a ja  tego nie przeskoczę.




Do uszycia tej sukienki wykorzystałam długą spódnicę i bluzkę z lat 90-ątych.
Bluzkę tą uszyłam sobie na komunię najmłodszej córki 14 lat do tyłu.
1)przód bluzki
2)rękaw
3) rękawy wyprułam.

 Od podkroju szyi odmierzyłam długość karczka
 Spódnicę skróciłam na linii bioder tak aby po doszyciu góry sukienka miała odpowiednią długość.
Karczek doszyłam zostawiając równo po obu stronach na podkrój pachy dołem przy boku


Po przyszyciu karczka skroiłam pachy dopasowując dł.do rękawa.

 Modna,jest wszystko co obecnie jest modne.Falbanki przy rękawach,żabot,koronka i.t.d.
Jak widzicie,gdy umiemy szyć można zrobić takie cuda,modnie i elegancko bardzo tanim kosztem.
Teraz wracam do głównego tematu mojego posta.
                                                  PRZERÓBKI
Dokończę mój wcześniejszy wątek na temat szycia.
Najczęściej podczas mojej pracy w usługach zdarzało się że spodnie zwężane w pasie były jak dla mnie okropnie,pasek przeszyty wraz ze spodniami lub zaszewki zrobione wraz z paskiem
                                                     przykłady
a)aby zwęzić w pasie ,prujemy pasek w tym miejscu gdzie jest możliwość zrobienia zaszewek
b)spruty pasek w miejscu gdzie zaplanujemy
zwęzić spodnie i pasek.
c)zwężony pasek na taką szerokość jak zaszewka górą.
d)tak wygląda zwężony pasek wraz z uszytą zaszewką po lewej stronie.
 
 Szwy boczne na dole spodni po skróceniu 
muszą się pokrywać nie można przesuwać go
w obrębku.
Po zaznaczeniu spodni do zwężenia szerokości 
nogawek,po obu stronach jednakowo,odwracam 
nogawki na lewą stronę i w miejscu szpilek zaznaczam mydełkiem ,wówczas po ich usunięciu mam zaznaczone ile muszę 
zwęzić.
 Dwa zdjęcia po lewej stronie pokazują 
zwężony pasek,zapasy tkaniny wycięte,zostawiając szwy na szerokość 0,5cm.






W moim przypadku,spodnie zwężałam z tyłu
tak aby zaszewka kończyła się pod naszytą 
kieszenią po obu stronach tyłu.
 1)Pamiętajcie za nim skrócicie spodnie na dole 
nogawek,należy sprawdzić czy boki nogawek 
są równe,2)podobnie robimy z długością od kroku z bokami wewnętrznymi,bo może się tak zdarzyć że nogawki mogą mieć różnicę fabryczną,lub ktoś wcześniej żle skrócił,a to szczególnie  gdy kupimy  używane,a wierzcie
mi zdarza się to często.
2)tak układam szew w kroku,płasko.
3)nie obcinajcie obu nogawek razem,tkanina podczas cięcia lekko się przesuwa i jedną nogawkę możemy uciąć krzywo.Nakładamy tą 
uciętą na wierzch nie uciętej i po tej którą już mamy wyrównaną obcinamy tą pod spodem.  
 

1)   Zwężając nogawki pamiętajcie aby linia była  prosta,czerwona strzałka pokazuje złą linie
zwężenia.
2)taśmę wykańczającą dół spodni wizytowych ja
 zeszywam razem z bokiem ma bardziej estetyczne wykończenie,niż nakładanie jedna na drugą.
3)Nogawka przygotowana do zwężenia,
 Te zdjęcia pokazują jak skracam dół spódnicy z rozporkiem z tyłu.
Jeśli skracacie spódnicę z kontrafałdami ,zróbcie
 to tak-1)po ucięciu odpowiedniej długości
zaznaczamy nową listwę wbijając w połowie 
szpilki,następnie zaprasowujemy sam kant listwy a) w ten sposób,szpilki wypinamy
3)listwę zawijamy do spodu,jeszcze nie podszytą
fałdki układamy kantami i wraz z listwą prasujemy,każdy kant na szerokości listwy.
Dopiero po za prasowaniu podszywamy ręcznie
bo takie spódnice podszywam ręcznie bo są zbyt 
eleganckie.Ale musicie także wiedzieć,jeśli spódnica jest wełniana lub z elano bawełny ,
kanty fałd prasujemy przez bawełnianą szmatkę. 
 


Podczas wszywania paska na linii talii szlufkę
wkładamy między spódnicę a pasek lewą stroną do wierzchu a następnie górą naszywamy lub ją
mocujemy na górnej krawędzi paska.





A co myślicie o tym pasku w groszki?
Tak często spotykane zwężenie paska,czyż nie
okropne.
Jeszcze jedna rada ,gdy zwężacie spodnie ,nogawki,pamiętajcie aby każdą zwęzić równo po obu bokach jednakowo,tak aby nie brakowało Wam nogawki gdy będziecie robić wykończenie dołu.
Jeśli uczycie się szyć to od początku starajcie się robić to dobrze,choć byście musiały poświęcić na to
więcej czasu.Wierzcie mi warto!
Dzisiaj przygotowałam dla WAS małą ściągę,abyście nie popełniały błędów innych.
Nie jestem osobą o stu talentach,nie jestem mocna w pisaniu ani także nie mam patentu na dobre zdjęcia.Nie czuję potrzeby udawadniania że jestem wyśmienita w tym co robię,robię to bo lubię
Was.          Lubię podzielić się swoją wiedzą,a komu jak nie Wam?
Dzisiejszy wpis jest dla tych pań które chcą lub chciały by szyć dobrze i poprawnie.
Szycie to wyzwanie dla każdej z Was,ale ile to daje satysfakcji to trzeba się przekonać na własnej skórze!   To tyle i aż tyle.
Gotowe no to maszyny w ruch.
Instrukcja Krok Po Kroku polecam Wam moją skarbnicę wiedzy i inspiracji
Wybrałam to co mnie najbardziej raziło i zwróciło moją uwagę.częste popełniane błędy.


 A tak wyglądało moje kolano,pisząc tego posta często wstawałam bo kolano jeszcze trochę boli a szczególnie
gdy długo zgięte,jak długo to jeszcze będzie trwać bo
już mam dosyć!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wskakujcie na moje wpisy ale nie połamcie nóg,żartuję
Czekam na Wasze komentarze i pytania ,żadnego nie pominę,czytam każdy z radością i ze zrozumieniem.Pozdrawiam.
P.S
Czy chcecie więcej porad?Piszcie.














piątek, 15 września 2017

Jak poszerzyć bluzkę lub zmienić jej model? Trzy letnie sukienki.

Wiem,wiem macie być prawo na mnie złe że tak długo nie pisałam.
Ponad rok miałam niesystematyczne wpisy,ale traktujcie to jako mój urlop"dziekański"Ponieważ nie można trzymać dwóch srok za ogon równocześnie,bynajmniej ja tak nie potrafię.Co prawda napisałam parę postów,ale to nie były wpisy tematycznie związane z projektem mojego bloga.
Mam nadzieję że teraz uda mi się pisać systematycznie tak jak to było na początku.
Przeróbki które robiłam w sklepie córki całe dnie,wykańczały mnie fizycznie.Córka sklep zamknęła,
wyjechali nad morze w strony domu rodzinnego narzeczonego córki.
A my z mężem zostaliśmy sami.Ale nadal opiekuję się wnukami,odrabiamy lekcje, dużo czytamy,rysujemy i się bawimy.

Przez ten czas nie próżnowałam,zdobyłam kilka stałych (bardzo fajnych )klijentek i odwiedzają mnie teraz w domu od czasu do czasu.
Dziś chcę Wam pokazać,doradzić jak można dać nowe życie bluzce gdy się nam trochę przytyło,jak zmienić jej wygląd nie do poznania,po prostu  jak ze starej bluzki uszyć prawie że nową,mówiąc
w cudzysłowie.
Ale zanim Wam pokażę moją metodę odnowy bluzek chcę się pochwalić jakie uszyłam sobie sukienki w między czasie,mając trochę wolnego czasu.
Któregoś dnia zaglądając do szafy stwierdziłam że mam dużo sukienek wizytowych,brak sukienek prostych takich na co dzień i na niedzielę.Dlatego też uszyłam sobie trzy sukienki proste,nie rzucające się w oczy.
Kiedyś nie pamiętam w którym czasopiśmie przeczytałam,iż kobieta wychodząc z domu powinna wyglądać tak,jakby miała spotkać miłość swojego życia lub największego wroga.
Dlatego ja uważam że kobieta powinna być zawsze ładnie ubrana,wówczas staje się radosna i pewniejsza siebie.Każda z nas powinna pokazywać całemu światu,że jest szczęśliwa i otwarta,
a jeśli tak nie jest pomyślcie sobie w trudnych chwilach,jutro znów zaświeci słońce,będzie lepiej
Jeśli coś robimy z pasją,z miłości,oddajemy temu całe serce to nie ma mocnych aby się nie udało.
Do czego zmierzam pisząc te wywody,a do tego aby Was jeszcze raz namówić do szycia,będę te słowa pisała bardzo często,bo celem moim jest nauczyć Krok Po Kroku samodzielnego szycia
na własne potrzeby,każdą z Was czytających mojego bloga.Może mi się uda kilka zachęcić.
Mimo remontu kuchni,a trwało to ponad miesiąc,szyłam dla siebie wieczorami,projektowałam,modelowałam z tkanin które posiadam,trzy sukienki.Oto zdjęcia.



 


Każda inna,inny model i fason.Na co dzień i na niedzielę.

 Seledynową przerobiłam z innej sukienki,była prosta i szeroka,dałam sukience nowe życie.




 Przody na linii cięcia,górnego i na linii odcięcia poniżej pasa ozdobiłam tasiemką,wszyłam zamki.

 Tak odszywałam ramkę pod zamek.









Obok to zdjęcie oddaje dobrze kolor tkaniny.
Zdjęcia robiłam podczas szycia wieczorem
i dlatego nie każde oddaje obraz rzeczywisty.

 a)pierwowzór sukienki
c),b)-cięcia występujące w przodzie,tkanina
przód złożony na pół,środek przodu nie przecinałam.






1)-odszyta ramka pod zamek
2)wszyty zamek




 Natomiast dwie inne mają proste fasony,luźne,wygodne.














Wracam do głównego tematu mojego wpisu.
Jak poszerzyć bluzkę lub zmienić jej model.
Ten temat wykorzystałam robiąc usługę mojej znajomej,a że jej się przytyło i to sporo,poprosiła mnie o przerobienie kilku bluzek,które prawdę mówiąc były nie z tej"epoki"Ale,no właśnie nie zniszczone,
materiał gatunkowo bardzo dobry .A ponieważ znajoma ma trudną sytuację materialną,zrobiłam 
z bluzek wszystko co się dało.Oceńcie Wy czy dobry miałam pomysł.?


 Pod szyfonowym kołnierzem był spód kołnierza z tkaniny takiej jak bluzka,z niego skroiłam żabot.
Strzałki pokazują o ile musiałam poszerzyć bluzkę.Miałam bardzo podobne kawałki tkaniny.
 Natomiast druga bluzka zmieniła całkowicie swój wygląd.



Aby zmienić tę bluzkę,musiałam się nie źle naszukać odpowiedniej tkaniny aby przeróbka dała oczekiwany efekt.Wiązankę pod szyją uszyłam bez wypełnienia,natomiast wstawiając cięcia z przodu i tyłu dałam pod spód szyfonu cienką podszewkę jedwabną.
I tak oto bluzki dostały nowe życie,znajoma była pełna zachwytu,wprost nie mogła się nacieszyć.
Wy także to potraficie tylko może jeszcze o tym nie wiecie.Na takich przeróbkach możecie się dużo 
nauczyć,tylko trzeba chcieć,no i poświęcić trochę czasu a póżniej to już z górki.Pomyślcie ile zyskujecie szyjąc dla siebie i dzieci,a od czasu do czasu coś mężowi,przyjacielowi lub mamie,teściowej,chyba nikogo nie pominęłam.Życzę Wam tego z całego serca mego!!!
Abyście nie myśleli że ściemniam o zmianach w  mojej kuchni,to na dowód parę zdjęć
Nowa kuchnia pod zabudowę,palniki na szkle.


 Wszędzie bałagan,tak wyglądał salon.
 Nowe meble jeszcze w pudłach,ale bez reklamacji kilku elementów się nie obyło.










Nowy zlew,wcześniej bateria była na ścianie.

 
 Pomiędzy kuchnią a jadalnią była wcześniej ściana,obecnie stoi teraz stoi wyspa.
Mój mąż wreszcie odpoczywa,wykonanie remontu to jego zasługa i wykonanie,pomagali mu zięć i narzeczony córki.



 Nowe meble.
Teraz nie mogę się nacieszyć nową kuchnią,bardzo długo czekałam i planowałam ten remont.
Na dzisiaj to by było już wszystko co chciałam Wam opisać.
Piszcie do mnie,komentujcie ,pytajcie,bardzo miło mi się czyta Wasze komentarze i cieszy mnie
fakt jeśli mam dużo wizyt na blogu.
A jeszcze na koniec oto mój ostatni zakup
Dwie płyty Teresy Werner,jej muzyka towarzyszy mi podczas szycia

Pozdrawiam Was wszystkie .

























 
 

Ciekawe artykuły

Moja lista blogów

Szukaj na tym blogu

Moda i uroda

FlyB - Moda i Uroda

Google+ Badge

szycie od A do Z