poniedziałek, 11 listopada 2019

Kurtka jesienna.Szyjemy kratkę ciąg dalszy.

Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.

Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty.

Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci.

Jak nie kochać jesieni, siostry listopada,
Tego, co królowanie blaskiem świec rozpocznie.
I w swoim majestacie uczy nas pokory.
Dziś cały dzień miałam wolny.Rano spacer,w południe marsz w rocznicę Niepodległości,popołudniu
zadzwoniłam do przyjaciółki,zaprosiłam ją na kawę,nie odmówiła nawet się ucieszyła,przyjechała.
Gdy mamy przyjaciółkę nie musimy obciążać swoimi problemami dzieci.
Przyjaciółka od lat ,zawsze wysłucha,doradzi i nie zdradzi.Kobieta kobietę zawsze zrozumie.
Ja mam jedną przyjaciółkę od lat,jest to przyjaźń na dobre i na złe.
I tak miło spędziłyśmy całe popołudnie i trochę wieczoru.
Oczywiście zawsze gdy mnie odwiedza chwalę się tym co ostatnio uszyłam,ona także szyje,pracowałyśmy razem w szkole odzieżowej.
I tak dobrnęłam do tematu mojego dzisiejszego postu.
Mamy jesień,a ja wyrosłam z kilku ubrań.W ostatniej burdzie spodobał mi się model jednej jesiennej
kurtki.Uszyłam ją sobie tuż przed świętem zmarłych.
Pozwólcie że zaprezentuję Wam zdjęcia mojej uszytej kurtki a póżniej kilka zdjęć które robiłam podczas szycia tego modelu.A cha, zapomniałabym,jest to model z burdy 11/2019 forma modelu 121




Podczas zdjęć bawiłam się świetnie z moim wnukiem Kubą i z moją Martynką.
Martynka była fotografem,pilnowała mnie i Kubę
abyśmy dobrze się ustawiali do zdjęć a także za każdym razem mówiła -babcia uśmiech.
Pragnę zaznaczyć iż Martynka to 10-letnia
dziewczynka,mądra i rezolutna.





Nie była bym sobą gdybym nie zmieniła kilka szczegółów w formie tej kurtki.
Po pierwsze// w burdzie te elementy które ja uszyłam z tkaniny w kratkę są z tkaniny gładkiej czarnej.
Moją kurtkę uszyłam z tkaniny wełnianej w delikatną jodełkę ,lekko matowy beż.Korzystnie zadziałało połączenie z tkaniną w kratkę.Kluczem jest stonowany kolor elementów podstawowych
kurtki i jako wstawki z kratki.
W burdzie kurtka na dole jest wykończona szerokim czarnym paskiem,mnie nie starczyło tkaniny w kratkę więc zrezygnowałam z tego wykończenia.

 Po drugie//zmieniłam środek rękawa,przeszywając go na środku.
Po trzecie//skróciłam ramiona karczków,nie lubię
długich ramion opadających na rękę,po prostu żle
się czuję gdy mam przedłużane ramię,także w bluzkach koszulowych staram się unikać wydłużanych ramion.
Po czwarte//odszyłam kieszenie na przodach,bo bez kieszeni ani rusz,potrzebne są szczególnie w kurtkach na drobiazgi choćby na schowanie kluczy od domu.
Wszystko inne zostawiłam tak jak było w modelu.



  Nie było mi łatwo uszyć tę kurtkę. Ponieważ
wszystkie elementy z tkaniny w kratkę musiałam
dopasowywać podczas krojenia i szycia pamiętając
o raporcie kratki i po szerokości i po długości.
Nie dopasowując kratki zepsułabym cały urok tej
kurtki.



 Przody kurtki zapinane są na zatrzaski.
Znalazłam w szufladzie gdzie chowam dodatki
do szycia plastikowe są mniej widoczne.
Karczki z przodu są krojone nie po linii prostej ,t.z.po długości lecz pod lekkim skosie.

 Pierwszy krok szycia zaczęłam od uszycia kołnierza.Ale wcześniej musiałam sobie go przygotować
do szycia.Z wkładki z klejem wykroiłam równo formę kołnierza dodając po 0,5cm.na szwy do szycia
Złożyłam wkładkę klejem do środka ,środek kołnierza przypięłam równo w złożeniu wkładki.
Wkładkę równo skroiłam i przed jej zgrzaniem
ułożyłam na kawałku tkaniny z kratki ,układając
równo rogi kołnierza  kratkę,prawy i lewy
aby kratka była jednakowa po obu stronach kołnierza.Wówczas dopiero zgrzałam wkładkę
do tkaniny.

 Główkę rękawa także usztywniłam fizeliną.
Podobnie przygotowałam środek przodu z kratki,na kawałku tkaniny zgrzałam wkładkę.


 Odwracając tkaninę na prawą stronę odrysowałam po formie środki przodów.
Równo tak aby wzór kratki był identyczny po obu stronach przodów.

 Tak przygotowałam kołnierz i środki przodów do szycia.


 W ten sam sposób przygotowałam kliny boczne rękawów.
 Uszycie równe rogów kołnierza zależy od równego szwu podczas szycia.
Po uszyciu kołnierza dobrze jest szwy nie ścinać równo po długości,zawsze  spód kołnierza szwy obcinam mniej niż wierzchu,to dlatego po to aby szew nie był gruby po wywróceniu i nie odbijał się
po uprasowaniu.
 Stójki każdą wszyłam osobno,osobno do wierzchu kołnierza i osobno do spodu.
 Następnie szwy rozprasowałam aby dobrze było ich połączyć z kurtką.Na zdjęciu widać te szwy na górze,szwy nie rozprasowane to szwy łączące kurtkę z kołnierzem.Wierzch kołnierza połączony osobno do podszewki a spód do podkroju szyi kurtki.
 A tu poprawka i to dość spora,trzeba bardzo uważać podczas wszywania kołnierza,w takiej sytuacji należy sprawdzić czy szwy ramienne się pokrywają,czy nie za dużo wdany kołnierz od środka tyłu ku przodowi lewemu lub prawemu.U mnie za dużo wdałam prawej strony i rewersy lub jak kto woli obłożenia są nie równe.No cóż trzeba pruć w kierunku środka tyłu i wszyć jeszcze raz dobrze wdać podkrój szyi aby rewersy były zakończone równo.
 Po poprawieniu Szwy ramienne się pokrywają i rewersy równo zakończone.
 Pierwszy etap zamknięcia wszytego kołnierza.
 Drugi etap,ułożenie wszystkich szwów na siebie.

 Etap końcowy zamknięcie wszytego kołnierza.Nakładam szew wszytego kołnierza wierzchniego ten który po rozprasowaniu jest na zewnątrz ,nakładam na szew zewnętrzny kołnierza spodniego.
 Na tym zdjęciu widzicie ten etap końcowy bardzo wyraźnie.
Na środku tyłu wszyłam takie coś,żartuję wieszak do wieszania.Przyszywając go kilka razy ryglowałam szew aby pobył na miejscu trochę dłużej.

Pasek na dole rękawa jest wszyty od bocznego klina rękawa do następnego poprzez wierzchni rękaw,.od boku do boku.
A teraz troszkę o przyszywaniu zatrzasek.Zatrzaski jest trudniej przyszyć od guzików.Ja przyszywam najpierw jedną stronę ,później drugie połówki zapinam przed przyszyciem nakładam na przód lewy i zaznaczam miejsce ich przyszycia równo po kratce raportu.Na zdjęciu widzicie mój sposób przyszywania zatrzasek aby były stabilne.


Na tych zdjęciach szaleństwa z wnuczkiem Maciusiem.
Czasami nie trzeba wiele czasu i poświęcenia aby uszyć coś dla siebie.
Mam nadzieję że byłam dziś trochę pomocna w radach i sposobu szycia kratki.
Może i z Was któraś się skusi na taką kurtkę.Dziś kończę i pozdrawiam Was Wszystkie.

sobota, 26 października 2019

Jak zrobić wiązankę na grób?(Dzień Zmarłych.)

Dziś będzie inny post,także o tworzeniu ale z innej szafy.
Zbliża się święto zmarłych.Śledząc obok cmentarzy wiązanki na groby zmarłych zauważyłam iż,ceny tych wiązanek nie są takie małe.Te najtańsze są brzydko pisząc ,takie byle jakie.A już te ładniejsze poniżej 100zł. nie schodzą.Są także i po 250 zł. Postanowiłam w tym roku zrobić taką wiązankę sama.
Zdziwicie się dlaczego o tym piszę?
Każda z nas ma jakieś ukryte talenty,tylko o tym nie wie.Przyjeżdżała do mnie dziewczyna która była po kursie szycia,ale chciała się nauczyć więcej.Więc próbowałam ją nauczyć jak wszywać zamki,jak uszyć spódnicę na własne miary,naszywanie kieszonek i wiele więcej.Szyła, ale widziałam że nie miała to tego predyspozycji,dużo pruła,denerwowała się.Chciałam jej pomóc bardzo.
Lecz sama zdecydowała że to chyba nie dla niej.
Po kilku miesiącach na fecebooku udostępniła swoje zdjęcia,swoich prac,na pewno nie zgadniecie co to były za prace.Piękne maskotki robione na szydełku,znalazła swoją pasję w innej dziedzinie .
Może mój dzisiejszy post także zainspiruje którąś z pań na własny pomysł jak się realizować w wolnych chwilach.
Możecie wierzyć lub nie ale ja pierwszy raz zdecydowałam się na zrobienie takiej wiązanki,a co tam raz w roku można spróbować,pomyślałam uda się to dobrze,bardzo dobrze a jeśli nie to później będę myślała co z tym fantem zrobić.
Ale udało się jest piękna i taka inna.
Palce poobijane,paznokcie połamane,ale co tam.Co się nie robi dla bliskich w sercu którzy już nas opuścili na zawsze,a szczególnie dla rodziców.
 Znalazłam w kotłowni ładną połówkę pnia brzozy,i zaczęłam w niej dłutem do drzewka wydłubywać miejsce na gąbkę.Musiałam uważać aby nie zniszczyć kory ,bo to cała ozdoba.



 Gąbkę umocowałam w otworze klejem do drzewa,natomiast kawałki boczne gąbki na wbitych wcześniej gwoździach.
O i podstawa gotowa,zostało mi tylko upiększyć kwiatami.
Brzozę wykorzystałam po to aby wiązanka była stabilniejsza,zamiast wazonu.Coś innego niż zwykle
Kwiaty i liście kupiłam parę dni wcześniej,dobierałam ich kolorystycznie.
Całość kosztowała mnie 40 zł.
Jak uważacie ,czyż nie warto troszkę się pomęczyć i mieć satysfakcję z własnego arcydzieła?
 By rozjaśnić łodygi niektórych kwiatków ,wykorzystałam rurki do picia z których i tak już się
nie korzysta.



 Lewa i prawa strona wiązanki.









Zdjęcia robiłam z różnych stron wiązanki,ale to jest jedna i ta sama.
Może moim dzisiejszym postem zachęcę kilka pań do wykonania własnej wiązanki i tym sposobem zaoszczędzicie parę złoty,może na tkaninę lub na inne potrzeby.
Powodzenia,próbujcie.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,napiszcie w komentarzach ,czy byłyście zaskoczone moim innym niż zwykle wpisem.

I oto nadszedł ten czas kiedy bardziej niż zwykle zdajemy sobie sprawę, jak ulotne jest życie i z jaką prędkością przemija.
Kiedy bardziej niż zwykle zdajemy sobie sprawę, jak olbrzymią wartość ma obecność.
Kiedy bardziej niż zwykle wspominamy tych, których nie ma już w naszym życiu, lecz wciąż są w sercach i pamięci.
Kiedy bardziej niż zwykle żałujemy, bo wszystko stało się o moment za szybko, a my o moment się spóźniliśmy z uśmiechem, ciepłym słowem, przytulaniem, okazaniem miłości, słowem "kocham" i "dziękuję", bo stale myśleliśmy, że jeszcze mamy czas, że jeszcze zdążymy... Jak nie dziś to jutro, za tydzień, w przyszłym roku.
A jutro, za tydzień, w przyszłym roku stoimy z opuszczoną głową, łzą spływającą po policzku i wyrzutami sumienia, że przecież nie tak to wszystko miało wyglądać...

"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"




Moja lista blogów

Ciekawe artykuły

Szukaj na tym blogu

Moda i uroda

FlyB - Moda i Uroda

szycie od A do Z