czwartek, 5 lipca 2018

Jak uszyć kombinezon?Burda7/2018.Jak przerobić sukienkę.Falbanki.

Liczy się dobry pomysł!
Falbanki,falbany.Mają olbrzymie zastosowanie ,obecnie w modzie przy ozdabianiu sukienek,bluzek
Istnieje wiele możliwości zastosowania falbanek.Zależnie od przeznaczenia .
WITAM,dziś będzie w moim poście trochę zamieszania.Zaczęłam pisać o falbankach ale  najpierw pokarzę Wam zdjęcia kombinezonu który sobie uszyłam z formy ostatniego wydania
burdy model 126.Jak mnie już poznaliście zawsze troszkę zmieniam formy z burdy.
Tym razem zmieniłam dół,spodnie.W burdzie są szerokie nogawki o długości za kolano.Ja natomiast
uszyłam długie ,nogawki od bioder proste,odszyłam na bokach kieszenie a także uszyłam go
z kontrastem.
W trakcie szycia robiłam zdjęcia może któraś z pań skusi się na uszycie tego modelu.Nie jest trudny
do uszycia ale trzeba troszkę pogłówkować.






Uszyłam go sobie bo niedługo mamy krótki wyjazd z mężem odwiedzić rodzinę.
Kombinezon jest bardzo wygodny,bardzo dobrze się w nim czuję.
Moja tkanina to żorżeta,nie gniecie się.Nic dodać nic ująć.
Szycie zaczęłam od góry kombinezonu,najpierw odszyłam wszystko w przodzie.
 Odszyłam pliską podkrój szyi,następnie przyszyłam szwem pomocniczym falbanki na górze przodu
Falbanki tworzą t.z.karczki,różnica jest taka iż dołem nie są naszyte tylko luźno leżą na przodzie.Ja
uszyłam z tkaniny kontrastowej.
Więcej czasu poświęcić trzeba na uszycie tyłu.
Jak zauważyłyście na zdjęciach,tył składa się z dwóch części.
Dolna część to karczek w którym górą jest doszyty tunel pod wciągnięcie gumki.
W formie z burdy tunel jest w całości z karczkiem.Ja doszyłam moją tkaniną kontrastową.
Odmierzyłam szerokość pleców od pachy do pachy,wymiar długości gumki,o 2cm.ucięłam gumki mniej.Końce gumek zamocowałam na
bokach.



 Na zdjęciach widać jak odszywałam tunel pod gumkę.
 Gotowy karczek
 Tak przygotowałam odszycia do wykończenia drugiej części tyłu,która jest nakładana na karczek.
Wcześniej musiałam uszyć wiązania ze skosu które wszyłam wraz z odszyciami wkładając je między  tył a podszycia.
 Tak wygląda tył kombinezonu.
 W spodniach odszyłam kieszenie boczne.

Górę kombinezonu przed połączeniem ze spodniami trzeba przód i tył na linii pasa lekko umarszczyć
Aby wygodnie zdejmować kombinezon ,z tyłu wszyłam zamek kryty.
Kombinezon jest bardzo wygodny w chodzeniu,praktyczny w czasie podróży.
Pozwólcie że teraz powrócę do tematu którym zaczęłam mój post.
Jak już pisałam falbanki mają wiele możliwości zastosowania.Zależnie od przeznaczenia  kroi się je
w kierunku nitki prostej,skośnej lub z koła.
Można je marszczyć,skośne wszyć gładko,można plisować lub umarszczyć gęsto.
Na owalnych podkrojach marszczymy falbanki gęściej,tak aby zapobiec podwijaniu się ich brzegów.
Jeśli kroimy je z tkanin cienkich i bardzo delikatnych(n.p.szyfon) najlepiej ich dół wykończyć
wąskim obrębkiem zwijanym.Gdy chcecie uzyskać efekt zdobniczy można dół wykończyć koronką lub lamówką,w kolorze kontrastowym.
Bardzo ważne jest dokładne zmarszczenie falbanki górą,ja sobie w tej czynności pomagam cienką
gumką którą nawijam na szpulkę do bębenka
Natomiast falbanki kloszowe kroimy z koła,o dowolnej szerokości.Im mniejsza średnica koła tym lepiej się falbanka układa.
Jeszcze bardziej efektowne są falbanki spiralne,krojone na podstawie linii t.z.w. ślimaka.
Aby być modną nie koniecznie musimy szyć z nowej tkaniny
Zajrzyjcie do szafy,zastanówcie się co można przerobić,odświeżyć i umodnić.Jak to zrobicie to zależy od Waszej kreatywności i pomysłów.
Obecnie są bardzo modne falbanki,warto wykorzystać każdą resztkę,w podkoszulce wykończyć górę
falbanką.
Gdy masz spódnicę w falbany kolorowe lub w kwiatki i jest za krótka,wystarczy z gładkiej tkaniny skroić bluzkę o przedłużonym stanie do połowy bioder,następnie dopasowujemy spódnicę do obw.
dołu bluzki lekko ją marszczymy i łączymy z górą sukienka z t.z.sukienka z przedłużonym stanem.
 Krojenie falbanki z koła punkt 8 to szerokość falbanki.
 Falbanka tak zwana ślimakowa

 Falbanka z koła o małej średnicy i przykład łączenia takich falbanek.


 Ja w szafie znalazłam sukienkę długą ,chyba byłam w niej dawno na jakimś przyjęciu dół z koła ,góra na ramiączkach,była bo już jej nie ma ,zmieniła wygląd na modniejszą i praktyczniejszą.
 Bardzo mi się podoba dół sukienki jaki zaprojektowałam sobie na komunię wnuczki.
Tak samo skróciłam sukienkę z szafy.
 Na górze przodu i tyłu doszyłam falbankę uciętą z dołu sukienki.Także do ramiączek,falbankę górą
umarszczyłam a następnie wykończyłam brzeg góry falbanki wąską lamówką.
 Dół sukienki z przodu.
Tak wygląda przed naszyciem falbanka z tyłu.



Tak dałam nowe życie sukience ,przyda się na upały,bo właśnie przestało się lato na nas obrażać.
                                                        Mój przepis na kandyzowane czereśnie i wiśnie.
Jedna z moich czytelniczek poprosiła mnie o ten przepis,a że obiecałam jej w nowym wpisie więc 
słowa muszę do trzymać.
Wiśnie już są ,ja także je już zawekowałam.
Owoce umyć,wysuszyć i wydrylować.Następnie gotuję syrop z 300g cukru,dodaję 2 łyżki kwasku 
cytrynowego i 1/3 szklanki wody-syrop studzę.Do zimnego syropu wsypuję 1kg.wydrylowanych 
wiśni i na małym ogniu razem przegotowuję,doprowadzając do lekkiego wrzenia,nie mieszam tylko potrząsam rondelkiem.Gdy tylko zacznie lekko się gotować natychmiast wyłanczam ogień.
Tak zaparzone owoce zostawiam na 24godziny.
Drugiego dnia odcedzam owoce ,do syropu dodaję 200g.cukru i lekko podgrzewam aż cukier się rozpuści.Dalej robimy tak samo jak pierwszego dnia,wystudzić syrop,dodać owoce i lekko podgrzać.Odstawiam na 24 godziny.
3-ego dnia powtarzam czynności.
Ostatniego dnia robię to samo ,po czym owoce przekładam do słoików,muszą być wyparzone,a na koniec zalewam pozostałym syropem.Słoiki pasteryzuję 10 min.
                                                       Smacznego!
Piszę dla Was abyście mogły dużo korzystać z mojej wiedzy.
Ja najpierw robię to co muszę zrobić,potem to co sprawia mi przyjemność-a co?to już wiecie
szycie,szycie jeszcze raz szycie.
 Na zakończenie wszystkim którzy będą na urlopie życzę miłego wypoczynku,dużo słońca,
świetnych zabaw o zmierzchu i humoru.
Ale wcześniej odwiedźcie mojego bloga i nie zapomnijcie mnie pozdrowić troszkę niżej t.z.
w komentarzu.  Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie którzy czytają mojego bloga.

 








  





















niedziela, 24 czerwca 2018

Sukienka dół w kontrafałdy.Ozdobne butelki.Kandyzowane czereśnie.

Zastanawiam się czasem jak ulepszyć mojego bloga, bardzo mnie martwi coraz mniej komentarzy.Myślę -może tematy
które piszę nie są zbyt interesujące.
A może to już nie ten czas na pisanie blogów.Wiele pań które odwiedzałam nie piszą tak często jak
dwa ,trzy lata do tyłu.A jeszcze inne zawieszają blogi-dla mnie to dość dziwne,bo ja pisząc bloga
czuję się lepiej.
Terapeuci twierdzą że  nie ćwiczony mózg z czasem to,tak jak pupa i brzuch flaczeje.Dlatego też pisanie bloga to dla mnie  fantastyczny fitness dla mojego mózgu.Ale także i moja pasja.
Mąż mnie pyta gdy odchodzę od telewizora-gdzie idziesz?,ja odpowiadam-do swojego tajemniczego
świata,tam gdzie tańczy igła z nitką..........       Chwila milczenia,i nic,dopiero po chwili pyta-co to znaczy?
Ojej -mówię ,idę ciąć ,kroić i tworzyć,jak zwykle.Mąż na to -to rozumiem.
To tak na początek mojego wpisu,na poprawienie humorów ,życzę i Wam takiego swojego światu,
szycie na rozluźnienie,poprawę  nastroju i zapomnienia o całym świecie.
Tylko ja i moja pasja.
Minął już miesiąc gdy była komunia mojej drugiej wnuczki Hani.Ale u mnie w domu tyle się działo,
goście,opieka nad wnukami i tak w kółko.
Zmęczenie daje mi popalić a szczególnie wieczorami.I tak z dnia na dzień odkładałam pisanie ,aż
w końcu dzisiaj rzuciłam wszystko i piszę dla Was.Jestem sama, cisza i spokój.
Ale do rzeczy.
Na sukienkę którą uszyłam kupiłam piękną satynę w dotyku jak jedwab.
Na uszycie tej sukienki potrzebowałam 220cm.tkaniny.Pod uwagę wzięłam wzór tkaniny i model
sukienki jaki chciałam uszyć.
Zaplanowałam sukienkę z wzorem lecącym po lewej stronie przodu i tyłu(góra sukienki)a dół
cały z wzorem(wzór tkaniny to malowane kwiaty ,bratki ku górze coraz mniejsze,a góra tkaniny całkiem gładka).
Kończę już część opisową ,teraz będą zdjęcia.
Obok Hani jest córka siostrzenicy,bo Komunia i przyjęcie było połączone.






 Pierwszy raz skorzystałam z usługi profesjonalnego fotografa.
Patryk Zygan-tak się nazywa fotograf ROBI PIĘKNE ZDJĘCIA takie z pomysłem i  efektami,bardzo miły chłopak,gdy go poprosiłam bez chwili zawahania
zrobił mi sesję zdjęciową.
Jestem mu bardzo wdzięczna.
Zdjęcia są profesjonalne i pięknie na nich wygląda tkanina z której uszyłam sukienkę.
Kolory tkaniny i wzoru idealne.
W modzie ,jak w życiu,ja dokonuję świadomych wyborów.To co na siebie wkładam,jest w zgodzie ze mną.Trendy mody traktuję jedynie jako inspirację dla własnych ekspresji i pomysłów.
W szyciu poprzeczkę ustawiam sobie wysoko,od mojej staranności i wiedzy w dużym stopniu
zależy efekt końcowy.Nie porównuję się do innych mam własny styl,choć moda także mi w tym 
pomaga.
Nie raz ryzykuję z tkaninami,fasonami,ale zawsze pod kontem własnego projektowania i modelowania.
Mam swoje ulubione kolory,szyjąc daję z siebie wszystko.
No i znowu się rozpisałam,ale już koniec,dalszy ciąg zdjęć.

 Na górnych zdjęciach ,tkanina w całości i przekrojona.Dół sukienki ułożyłam w kontrafałdy,szew jest tylko z tyłu,na bokach są kontrafałdy,wszystkich jest sześć,głębokość kontrafałd 12cm.
Dół sukienki uszyłam z całej dł.tkaniny to jest z 220cm.Ale jak szyć i układać kontrafałdy w sukience lub w spódnicy opiszę Wam w następnym poście.

 Tę bluzkę uszyłam sobie specjalnie na Dzień Dziecka,byliśmy z wnuczkiem na festynie z organizowanym przez klub piłkarski na który chodzi wnuczek.


 Na zdjęciach powyżej przedstawiam sukienki które zaczęłam szyć,ale jeszcze nie skończone.
Postanowiłam wyszyć tego lata wszystkie tkaniny w kwiatki,w grochy,bo moda na te desenie się skończy i zostaną w szafie  na 10-ęć lat,gdy wrócą znowu do łask mody.




 A to już moje "arcydzieła"koszulki na butelki i słoiki.
Znajoma mnie poprosiła o pomoc,brała udział w wystawie w Kielcach produktów zdrowej żywności
i syropów.Wszystkie ozdoby szyłam ręcznie,troszkę mi to pochłonęło czasu ale było warto.
Także kilka w formie koszyczka.




 Zaczął się sezon owocowy.Czereśnie w tym roku urosły piękne,słodziutkie i duże.Oblepione owocami całe drzewo.Mimo że mamy jedno drzewo,obdarowaliśmy całą rodzinę owocami i jeszcze starczyło mi na przetwory.
Robiłam z nich między innymi kandyzowane.Najwięcej czasu pochłania wypestkowanie owoców ,bo są z ogonkami i aby ogonek nie odpadł trzeba wypestkować ręcznie aby jak najmniej uszkodzić owoc.Wypestkowanie owoców wymaga dużo cierpliwości i czasu ale to podobnie jak wszyciu,mogę porównać tę czynność do prucia,jak nie poprujesz to nie uszyjesz do końca.Dopiero wysuszone, wypestkowane można kandyzować,podobnie robię wiśnie.Ale za to w zimę są jak znalazł do przybrania ciast i deserów,niech się schowają kupne.A plany krem sokiem to palce lizać ,niebo 
w"GĘBIE".
W czasie suszenia po umyciu układać na papierowym ręczniku pomagał mi wnuczek,mimo nie sprawnej jednej ręki(złamanie z przemieszczeniem) a stało się to na placu zabaw.
Bardzo chciał mi pomagać.Nawet figurki postawił sam,nowość w jajkach niespodziankach.
I tak właśnie leci dzień za dniem ,teraz mam nowe zmartwienie bo Hania wnuczka córka syna jest od dwóch dni w szpitalu,wirus pokarmowy.
Ale tak bywa z dziećmi.Bez zmartwień i kłopotów nie wychowa się dzieci,które panie mają ,czy to swoje czy wnuczki to wiedzą jak to jest.
Ja mam tylko nadzieję że wszystko dojdzie do normy i będzie tylko lepiej.






 A tu kilka zdjęć mojej Hanusi,nie mogłam się przeć aby jej Wam nie pokazać.
Na ostatnim zdjęciu mój syn,podobni prawda?
Niebawem będzie nowy post,nie obiecuję że szybko no bo zaczęły się wakacje to i obowiązków 
więcej ale jak tylko znajdę wolną chwilę to na pewno dla Was napiszę.
Nie śmiem prosić o więcej komentarzy,ale na każdy odpowiem ,a jeśli chcecie przepis na kandyzowane czereśnie lub wiśnie to napiszę mój przepis w komentarzu.













 





















Ciekawe artykuły

Moja lista blogów

Szukaj na tym blogu

Moda i uroda

FlyB - Moda i Uroda

Google+ Badge

szycie od A do Z