Kupiłam piękny kupon materiału.Od razu mi się spodobał.Przewiewny,piękne kolory ale szyje się go po szerokości ze względu na wzór.
Kupuje się tyle ile wynosi obw.bioder+dodatek na szwy.Sukienkę kroiłam z jednego kawałka.Nie jest to łatwe.
Najpierw odmierzyłam dł.dołu sukienki od obw.talii w dół,a następnie na linii pasa przeszyłam
5razy szew z gumką.
Tak wygląda lewa strona,przeszytej gumki.
Szycie gumką w bębenku opisałam w poprzednim poście.Dziś chcę pokazać co można jeszcze uszyć tym sposobem.
Oprócz miarki przy maszynie używam dodatkowo linijki do stębnowania aby mieć pewność że równo będę miała odszytą odległość od dołu rękawa.Pierwsze odszycie rękawa gumką nie podobało mi się,poprułam.
Następnie doszyłam do dołu rękawa gumkę ozdobną.
Dół rękawa wykończony gumką ozdobną też mi się nie spodobał.Sprułam,do trzech razy sztuka!
Ostatecznie doszyłam mankiety do dołu rękawa,teraz wygląda bardziej wizytowo.
Sukienka gotowa.
Dół sukienki.
Tu dobrze widać rękawy i dół sukienki.
Wykończony podkrój szyi.
Ale co zrobię gdy będzie chłodno,nie mam pomysłu na żakiet.
Przypadkowo będąc na strychu,szukałam krótkich spodenek,znalazłam jeszcze to
Żakiet jak ulał na mnie i co najważniejsze idealnie pasujący kolorystycznie do mojej sukienki.Rękawy z szyfonu,cienki,tylko długość.Na to też jest rada.
Jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłam metkę.
Czy widzicie to co ja zobaczyłam?Rok produkcji 1973.Szok,przechował się idealnie,nie zmienił koloru.Prawie jak nowy.Jeszcze ta dziurka.
Zabytek,co prawda nie podobają mi się tak odszyte dziurki,nic na to się nie poradzi,musi zostać,dobrze że tylko jedna.Najpierw uprałam,wyprasowałam,cały czas myśląc z kąt ja go mam?
Wiele rzeczy na strychu ma swoją historię.Szukałam w albumach ze zdjęciami z dawnych lat,
Znalazłam,z wesela kuzynki,ja w długiej sukience w kolorze złota i żakiet,już myślałam że to po
mamie.
Gotowe,przerobiony żakiet idealnie pasuje do mojej sukienki.
Dopasować buty,też nie lada problem,ostatecznie zostaną te,wygodne i pasują do całości.
Po sesji zdjęciowej kawa smakuje jak miód,zapraszam wypijemy razem a może znajdzie się jeszcze
coś na słodko.
Odwiedzajcie mój blog,zapraszam.
Z niecierpliwością będę czekać na Wasze komentarze.Pozdrawiam.








