piątek, 15 października 2021

Jak skrócić prosty rękaw w żakiecie? Letnie sukienki.Płaszcz z kratki.

 Jutro jadę do córki która mieszka w Niemczech.Dlatego też przed wyjazdem postanowiłam napisać dla Was nowego posta.Jeszcze nie wiem kiedy wrócę.Nie lubię obecnie planować na zaś.                                 

Ale zanim napiszę o moich uszytych sukienkach i płaszczu,pragnę Wam wytłumaczyć się dlaczego tak długo nie pisałam.Dosłownie w kilku zdaniach,moim wiernym czytelniczkom uważam że się im to należy.A przez ten długi okres mojej nieobecności wiele się u mnie działo.

W maju miałam dość poważną operację.Po niej długo nie mogłam dojść do siebie.Obecnie jest wszystko bardzo dobrze jestem pod stałą kontrolą mojej pani doktor.      Pod koniec lipca trochę szyłam ale z przerwami.Panie które są moimi czytelniczkami to wiedzą iż gdy coś szyłam to bardzo szybko i szyłam dużo.Teraz wszystko się u mnie odwróciło,szyję ale już nie tak dużo i szybko.Martwię się tym bo szycie to moja pasja,mam nadzieję że to minie i w niedługim czasie wrócę do dawnych nawyków.

Przez trzy tygodnie połowa lipca i początek sierpnia miałam wszystkie dzieci i wnuki przy sobie.Martwiąc się o mnie przyjechali,córka z Włoch z wnuczką,a także najmłodsza córka z mężem i naszą najmłodszą wnunią z Niemiec.Pełny dom,bo od marca mieszka także z nami córka z mężem i wnukami,ponieważ powiększają swój dom,który miał 49m na większy,całkowita rozbudowa.Będą z nami jeszcze do wiosny.Także rozumiecie dlaczego nie szyję tak często jak dawniej,pranie ,gotowanie,sprzątanie,wnuki także obok nas pochłaniają dużo czasu.

Napisałam skrótowo,bo gdybym chciała napisać więcej zajęło by moje pisanie cały post,a najbardziej chcę Wam opisać o tym co szyłam no i oczywiście kilka rad moich na temat przeróbek.







Tę sukienkę przerobiłam,tak jak na zdjęciach wyżej.Była na mnie za krótka.W pasie doszyłam czarny pasek a do podszewki przyszyłam do dołu czarną falbankę skrojoną z całego koła.Jak Wam się podoba po przeróbce?


Natomiast tę sukienkę uszyłam z formy z burdy,na tych zdjęciach jestem miesiąc po o operacji,jeszcze trochę spuchnięta(ha,ha😀😁)Obecnie jestem nieco szczuplejsza,około 10kg.Gdy zobaczycie zdjęcia w płaszczu to uwierzycie.Jaki numer burdy nie pamiętam,nie zapisałam na formie co zawsze robiłam.

Nie dawno skracałam rękawy w żakiecie,rękaw prosty.Zrobiłam kilka zdjęć aby Wam pokazać jak bardzo szybko i łatwo ja to robię.
Zaznaczona długość rękawa,tak miał być po skróceniu.
Szpilki przenoszę na dół ,zaznaczając dół długości rękawa.
Przed obcięciem na odpowiednią długość rękawa sprawdzam jego szerokość,aby wiedzieć ile zwęzić rękaw dołem,tak aby zachować jego szerokość w orginale.


Obcinam rękaw wraz z podszewką cztery centymetry w dół od szpilek,tyle potrzebne jest na skrócenie.

Dziwicie się na pewno dlaczego obcinam wraz z podszewką,to wytłumaczę na następnych zdjęciach.

Panie które szyją to wiedzą że aby się dostać do lewej strony rękawa należy spruć szew jego zeszycia w podszewce,bez tego ani rusz.Po spruciu dostajemy się do lewej strony rękawa.


Ja choć tyle lat szyję zawsze wolę sobie spiąć podszewkę na szwach przed szyciem,tak aby szew boczny i szew klina rękawa pokrywał się z podszewką wówczas wiem że się nie pomylę.Nałożony rękaw na podszewce odwracam do lewej strony i szyję po stronie rękawa,wypuszczając 2cm podszewki,jeszcze jej nie obcinam dopiero wówczas jak już mam połączony rękaw z podszewką.
Na tym zdjęciu podszewkę już skróciłam ale nie do długości szwa rękawa,zostawiam jej 1cm.więcej

Wcześniej zwęziłam rękaw dołem aby był takiej szerokości jak był wcześniej.




Mam problem z przesyłaniem zdjęć po kolei,a gdy chcę je przesunąć wyżej myszką to znika,wcześniej było to można teraz każde zdjęcie muszę wstawiać pojedyńczo aby zachować kolejność.

Może macie na to radę,bo tym sposobem zamiast pisać godzinę piszę już drugą a końca nie widać,dziś u mnie czas jest na wagę złota.

To zdjęcia po odwróceniu rękawa,przygotowanie do skrócenia.



Po przeszyciu nakładam dół rękawa zawijając go trzy centymetry do góry na szew boczny i na klin 

aby przymocować go na szwie,wówczas nie trzeba podszywać go ręcznie,wystarczy zaprasować dołem i rękaw się nie odwija.
Należy połączyć szwy ostrożnie aby nie złapać rękawa,szyjemy 2mm.od brzegu szwa.




Po niżej rękaw już po skróceniu,nie mogę przesunąć go wyżej bo mi znika i trzeci raz go wstawiam musi być tak jak jest.


                  Teraz pochwalę się moim płaszczem który szyłam,straciłam rachubę czasu,ale na pewno więcej niż trzy miesiące,co u mnie nie jest to normalne.





Kilka zdjęć z elementami mojego płaszcza.Pierwsza wersja płaszcza miała być z zamkiem .



Pierwsza miara,oczywiście zamek wszyłam,nie podobało mi się ,poprułam i odszyłam pliski na przodach pod dziurki i guziki,zdjęcie robił wnuczek Kuba 9 lat.



W ten sposób zaznaczam równe naszycie kieszeni na obu przodach.

Taki kształt kieszeni sobie zaprojektowałam.

Próbka dziurki pod guzik.
Dziurki zaznaczałam szpilkami,następnie przeprasowywałam aby był ślad gdyby szpilka wypadła.


Każdy element zgrzałam fizeliną.Natomiast cały płaszcz podszyłam polarem aby było mi ciepło.




Zdjęcia mój fotograf Martynka,wnuczka 12 lat,mieszka z nami więc mam ją na miejscu,nie muszę czekać aż przyjdzie tak jak było wcześniej.

Natomiast tło to brzoza,mąż powiedział że nie muszę teraz chodzić do lasu aby się przytulić,dwa kroki od domu.

To zdjęcie na osłodzenie,uśmiech na twarzy wywołuje u każdego kto patrzy.Nasz najmłodszy skarb.
Moja rechabilitacja,wypoczynek na naszym ośrodku wypoczynkowym.


Wszyscy razem,byłam tak szczęśliwa jak mało kiedy.Z pieskiem zięć mąż Izy którzy teraz mieszkają z nami.

Powyżej zdjęcia mojej rodziny,córki,syn,synowa i wnuczki ale nie wszystkie,starsze uciekły.Jedynie najstarsza Marysia się nie przestraszyła.

Dziś zakończę ten dzisiejszy post tymi miłymi wpomnieniami

 Piszcie do mnie w komentarzach,bardzo kocham czytać Wasze słowa,chociaż teraz jest ich coraz  mniej,nie wiem jaki powód tego jest.


 


8 komentarze:

  1. No super. Napracowałaś się przy tym płaszczu. Sukienka czerwona też fajna. Miłe wspomnienia, cieszę się, że nam się udało spotkać wszyscy razem. Już niedługo się widzimy ☺️ buziaki �� Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że wreszcie jest wpis, bo trochę się martwiłam.Życzę Ci Danusiu dużo zdrowia. Wszystko, co szyjesz jest bardzo ładne, przemyślane i starannie uszyte. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu bardzo dziękuję za tak miły komentarz.Jestem już w domu,wróciłam 30 listopada.Pozdrawiam bardzo serdecznie.

      Usuń
  3. Cieszę się, że wszystko się poukladalo. Uszytki jak zwykle doskonale. Udanego wyjazdu i do następnego wpisu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny mojego bloga.Wszystko jest okej wróciłam.Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Dziękuję, że podzieliła się Pani kolejnymi sposobami na szycie. Chciałabym szyć tak jak Pani.
    Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś młoda to wszystko przed Tobą.Ale także znam panie które będąc na emeryturze mając dużo czasu uczą się szyć.Także wiek nie gra roli,dla chętnego nic trudnego.Wszystko zależy od chęci.Życzę Ci abyś i Ty posmakowała takiej pasji.Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny.Kocham szycie,szyję z pasją,i Wam tego życzę.

Każdy komentarz to dla mnie jeszcze większa motywacja do pisania następnych postów.
Jeśli możecie polećcie mojego bloga swoim znajomym.
GORĄCO POZDRAWIAM.

Moja lista blogów

Ciekawe artykuły

Szukaj na tym blogu

szycie od A do Z

Powered By Blogger