Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kombinezon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kombinezon. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 października 2019

Jak sobie radzić z tkaniną w kratkę?Kilka rad pomocnych w szyciu.Kombinezon z burdy.

Kochani jestem.  Dziś będzie post o tkaninie w kratkę.Obecnie tak modna,popularna i piękna.
Ale zanim opiszę sposoby krojenia i szycia z tkaniny w kratkę,muszę Wam coś napisać z czego jestem  zadowolona i szczęśliwa.



Na początku tego roku pisałam Wam iż mam tylko trzy marzenia,dwa spełniły się już w czerwcu,na pewno dzięki tym co mi życzyli ich spełnienia.Dziękuję!!!!!!!!!!!!!!
Natomiast ostatnie teraz we wrześniu.Od pięciu lat wysyłam swoje stylizacje do burdy.
Chciałam choć raz zobaczyć moje zdjęcie,mojej stylizacji w czasopiśmie,tak dla własnej 
satysfakcji,dla docenienia tego co robię.
We wrześniu kupiłam nr.10 burdy.Spodobała mi się forma sukienki,udało mi się bo to był 
ostatni egzemplarz w sklepie. Czytam burdę od a do z.Nawet sobie nie wyobrażacie jakie było moje zaskoczenie gdy odwróciłam stronę na galerię zdjęć pań szyjących z burdy,między innymi ja.Aż z radości oczy mi się zaszkliły,bo to było moje tegoroczne marzenie.
Może wyda Wam się to śmieszne ale w tym wieku co ja jestem ,człowieka cieszy nawet najmnieszy sukces.Pokazywałam całej rodzinie,cieszyli się razem ze mną.
Pytają......Ile masz lat?...Więc odpowiadam jestem w wieku kobiety,która czuje się młodą....
Za dorosłą by wrócić do przeszłości,i jeszcze za młoda by przestać marzyć.A jeszcze wspanialej gdy
gdy marzenia się spełniają ,wówczas czuję się dziewczynką.
Do końca tego roku więcej marzeń nie mam.Biorę to co los przynosi na bieżąco.
Przez ten cały tydzień szyłam dużo z tkaniny w kratkę,dla córki we Włoszech sukienkę i dla wnuczki Marysi,dwie spódnice i krótkie spodenki z przodu 1/2 spódnicy zakrywająca przód spodenek.
Kupiłam kilka tkanin w kratkę do wyboru do koloru,mniejsze wzory i większe,wnuczce podobały się wszystkie.Na początek uszyłam jej dwa modele jak będą na nią dobre to uszyję następne,nie jest łatwo szyć tylko na podane miary figury,bez choć jednej miary próbnej.Szyjąc jej ryzykuję.
Gdy ostatnio jej szyłam i wysłałam paczką ,wszystko było dobre mam nadzieję że i teraz mi się udało.
Zacznę od spódnicy układanej w zakładki.Z tkaniny w kratkę jest je dobrze układać bo nie trzeba odmierzać szerokości i głębokości zakładek,wystarczą szpilki i po kolei układać spinając szpilkami.
 Tak wyglądała tkanina z której szyłam.Jak widzicie wzór kratki jest symetryczny,zakładki łatwo jest
układać przy takim wzorze.Wystarczy obrać sobie jak mają się układać zakładki,od jakiej kratki zacząć i na jaki pasek układać.
 Ja układałam od białych pasków,zakrywałam zakładką do ostatniego wąskiego paska szarego i tak po kolei.
 Na taką spódnicę potrzeba dwie długości tkaniny,jeśli spódnica ma mieć długość 48cm.to należy kupić 1,20m.bo 20cm.na pasek i na listwę.




Ostatnią zakładkę na jednej połówce spódnicy układamy do szwa bocznego tak aby zostało tkaniny na wszycie
zamka.



Po wszyciu zamka zakładka dochodzi do zamka obok jego wszycia.

Najlepiej jest układać zakładki osobno na każdej połówce spódnicy osobno.Nie zszywając boków,wówczas wiemy jak zeszyć prawy bok spódnicy.Dobrze jest gdy ten szew
uda się schować pod zakładką.


Szew lewy jest prawie równy.Tu był wszyty zamek kryty.


Natomiast w boku prawym szwy wyszły nie równe.Spięłam tak szpilką aby zakładka z prawej strony i lewej nachodziła na szew.Tu gdzie widzicie szpilkę to jest miejsce zeszycia boku,po zszyciu równo szwy obrzuciłam.







 
 Szew ten schowany miałam pod zakładkami,między połową lewej i połową drugiej.Po prawej stronie tego szwa nie widać.















 Jeszcze jedna moja rada co do układania zakładek.Jeśli na obwód talii ułoży się zakładek za dużo ,najlepiej jest zrezygnować z ułożenia jednej po prawej stronie boku i lewego,lub ułożyć o 0,5 cm.
głębsze.Po ułożeniu każdej połówki odmierzamy w poziomie czy zgadza się nam miara naszej miary.
Po ułożeniu zakładek,górą ich przeszywamy aby później podczas wszywania paska się nie zawijały.
Wiecie co jest najgorsze podczas szycia-nie?
To to gdy nam się fajnie szyje prosto i dobrze,a tu okazuje się że skończyła się nitka w bębenku,znacie  ten ból?
Moja maszyna nie plącze nitki wierzchniej w takim momęcie,skupiona na równym podkładaniu zakładek prawie po połowie szycia zorientowałam się że nic nie uszyłam.



Ja wszywając zamek kryty do spódnicy lub spodni gdy nie chcę 
zamka wszywać w pasek,bo często zamek psuje się przy dole paska,pod zamek na lewym boku wszywam pliskę.
Tak jak się podszywa wykończenie zamka w spodniach.

Pliskę szyję wcześniej aby mieć gotową przed jej podszyciem.Pliskę układam pod spód do lewego 
szwa bocznego już po wszyciu zamka na szerokość stopki.
Wówczas wszywając pasek mamy miejsce na dziurkę i przyszycie guzika i nie ma między paskiem 
a zamkiem przerwy.


Nie mam zdjęć po wszyciu pliski i paska do spódnicy bo bateria mi się rozładowała w aparacie,ale 
takim sposobem wykończyłam zamek w spodniach które szyłam po spódnicy.
Z tego też powodu nie mam więcej zdjęć spódnicy,czego bardzo żałuję,ale dla mnie  był ważny temat przedstawienia Wam sposób ułożenia zakładek.
Specjalnie na koniec tego tematu chcę napisać sposób układania kratki podczas krojenia.Bardzo ważne jest aby idealnie się zgadzała kratka wzór na dole spódnicy i na szwach bocznych.
 Kratkę przed skrojeniem dokładnie układam obie warstwy tkaniny bardzo dokładnie,pomagam sobie szpilkami.Jeśli kroję
n.p. sukienkę przód i tył w całości tkaninę układam na pół brzeg 
bity tkaniny układam po środku.Wówczas kratka na środku przodu i tyłu będzie w pionie i poziomie identyczna,a także szwy boczne.Formę dołu spódnicy lub sukienki  układam równo po kratce.
 Na tych zdjęciach są połączone dwa.Po lewej krok środka przodu w spodniach,po prawej krok tyłu spodni.








To zdjęcie przedstawia bok prawy spodni,przy krojeniu nie ścinam równo boku tyłu,dopiero po zeszyciu,wyrównuję go ku środkowego szwa tyłu,lekko 
go wyokrąglając.Ta różnica w długości wyszła z miar długości kroku z tyłu.



 












 Po prawej zeszyty bok lewy spodni,przygotowany do wszycia
zamka.


Tak wyglądał przód spodni,z lewej strony lekko
wydłużony.













Na linii pasa wszyty pasek na wymiar obwodu
talii.








Jeszcze będę szyła z kratki i na pewno napiszę coś nowego na temat szycia z kratki.
Teraz kilka zdjęć, moich z uszytego kombinezonu na specjalną okazję.
Dostałam zaproszenie do naszego Browaru Kultury na spotkanie z ARTUREM ANDRUSEM.
Na tym spotkaniu odprężyłam się pozytywnie,półtory godziny śmiech i zabawy.
Kombinezon uszyłam na podstawie formy, uwaga zaskoczę z burdy z roku 1991 z lutego.
Taki sam kombinezon szyłam 26-sześć lat najstarszej córce gdy startowała na mis Ostrowca w 1992
roku.Jak jej i sobie uszyłam z satyny.

                                               Rok 1992.Moja najstarsza córka Renatka





A oto ja,mój uśmiech i kwiaty to la Was.
Warto mieć dawne burdy ,bo moda wraca i nie wiadomo kiedy możemy z nich skorzystać.
Dziś kończę mój post,w następnym temat kratki będę kontynuować,może moje rady Wam się przydadzą podczas szycia z takich tkanin'
Piszcie do mnie i pytajcie.Pozdrawiam serdecznie .






czwartek, 5 lipca 2018

Jak uszyć kombinezon?Burda7/2018.Jak przerobić sukienkę.Falbanki.

Liczy się dobry pomysł!
Falbanki,falbany.Mają olbrzymie zastosowanie ,obecnie w modzie przy ozdabianiu sukienek,bluzek
Istnieje wiele możliwości zastosowania falbanek.Zależnie od przeznaczenia .
WITAM,dziś będzie w moim poście trochę zamieszania.Zaczęłam pisać o falbankach ale  najpierw pokarzę Wam zdjęcia kombinezonu który sobie uszyłam z formy ostatniego wydania
burdy model 126.Jak mnie już poznaliście zawsze troszkę zmieniam formy z burdy.
Tym razem zmieniłam dół,spodnie.W burdzie są szerokie nogawki o długości za kolano.Ja natomiast
uszyłam długie ,nogawki od bioder proste,odszyłam na bokach kieszenie a także uszyłam go
z kontrastem.
W trakcie szycia robiłam zdjęcia może któraś z pań skusi się na uszycie tego modelu.Nie jest trudny
do uszycia ale trzeba troszkę pogłówkować.






Uszyłam go sobie bo niedługo mamy krótki wyjazd z mężem odwiedzić rodzinę.
Kombinezon jest bardzo wygodny,bardzo dobrze się w nim czuję.
Moja tkanina to żorżeta,nie gniecie się.Nic dodać nic ująć.
Szycie zaczęłam od góry kombinezonu,najpierw odszyłam wszystko w przodzie.
 Odszyłam pliską podkrój szyi,następnie przyszyłam szwem pomocniczym falbanki na górze przodu
Falbanki tworzą t.z.karczki,różnica jest taka iż dołem nie są naszyte tylko luźno leżą na przodzie.Ja
uszyłam z tkaniny kontrastowej.
Więcej czasu poświęcić trzeba na uszycie tyłu.
Jak zauważyłyście na zdjęciach,tył składa się z dwóch części.
Dolna część to karczek w którym górą jest doszyty tunel pod wciągnięcie gumki.
W formie z burdy tunel jest w całości z karczkiem.Ja doszyłam moją tkaniną kontrastową.
Odmierzyłam szerokość pleców od pachy do pachy,wymiar długości gumki,o 2cm.ucięłam gumki mniej.Końce gumek zamocowałam na
bokach.



 Na zdjęciach widać jak odszywałam tunel pod gumkę.
 Gotowy karczek
 Tak przygotowałam odszycia do wykończenia drugiej części tyłu,która jest nakładana na karczek.
Wcześniej musiałam uszyć wiązania ze skosu które wszyłam wraz z odszyciami wkładając je między  tył a podszycia.
 Tak wygląda tył kombinezonu.
 W spodniach odszyłam kieszenie boczne.

Górę kombinezonu przed połączeniem ze spodniami trzeba przód i tył na linii pasa lekko umarszczyć
Aby wygodnie zdejmować kombinezon ,z tyłu wszyłam zamek kryty.
Kombinezon jest bardzo wygodny w chodzeniu,praktyczny w czasie podróży.
Pozwólcie że teraz powrócę do tematu którym zaczęłam mój post.
Jak już pisałam falbanki mają wiele możliwości zastosowania.Zależnie od przeznaczenia  kroi się je
w kierunku nitki prostej,skośnej lub z koła.
Można je marszczyć,skośne wszyć gładko,można plisować lub umarszczyć gęsto.
Na owalnych podkrojach marszczymy falbanki gęściej,tak aby zapobiec podwijaniu się ich brzegów.
Jeśli kroimy je z tkanin cienkich i bardzo delikatnych(n.p.szyfon) najlepiej ich dół wykończyć
wąskim obrębkiem zwijanym.Gdy chcecie uzyskać efekt zdobniczy można dół wykończyć koronką lub lamówką,w kolorze kontrastowym.
Bardzo ważne jest dokładne zmarszczenie falbanki górą,ja sobie w tej czynności pomagam cienką
gumką którą nawijam na szpulkę do bębenka
Natomiast falbanki kloszowe kroimy z koła,o dowolnej szerokości.Im mniejsza średnica koła tym lepiej się falbanka układa.
Jeszcze bardziej efektowne są falbanki spiralne,krojone na podstawie linii t.z.w. ślimaka.
Aby być modną nie koniecznie musimy szyć z nowej tkaniny
Zajrzyjcie do szafy,zastanówcie się co można przerobić,odświeżyć i umodnić.Jak to zrobicie to zależy od Waszej kreatywności i pomysłów.
Obecnie są bardzo modne falbanki,warto wykorzystać każdą resztkę,w podkoszulce wykończyć górę
falbanką.
Gdy masz spódnicę w falbany kolorowe lub w kwiatki i jest za krótka,wystarczy z gładkiej tkaniny skroić bluzkę o przedłużonym stanie do połowy bioder,następnie dopasowujemy spódnicę do obw.
dołu bluzki lekko ją marszczymy i łączymy z górą sukienka z t.z.sukienka z przedłużonym stanem.
 Krojenie falbanki z koła punkt 8 to szerokość falbanki.
 Falbanka tak zwana ślimakowa

 Falbanka z koła o małej średnicy i przykład łączenia takich falbanek.


 Ja w szafie znalazłam sukienkę długą ,chyba byłam w niej dawno na jakimś przyjęciu dół z koła ,góra na ramiączkach,była bo już jej nie ma ,zmieniła wygląd na modniejszą i praktyczniejszą.
 Bardzo mi się podoba dół sukienki jaki zaprojektowałam sobie na komunię wnuczki.
Tak samo skróciłam sukienkę z szafy.
 Na górze przodu i tyłu doszyłam falbankę uciętą z dołu sukienki.Także do ramiączek,falbankę górą
umarszczyłam a następnie wykończyłam brzeg góry falbanki wąską lamówką.
 Dół sukienki z przodu.
Tak wygląda przed naszyciem falbanka z tyłu.



Tak dałam nowe życie sukience ,przyda się na upały,bo właśnie przestało się lato na nas obrażać.
                                                        Mój przepis na kandyzowane czereśnie i wiśnie.
Jedna z moich czytelniczek poprosiła mnie o ten przepis,a że obiecałam jej w nowym wpisie więc 
słowa muszę do trzymać.
Wiśnie już są ,ja także je już zawekowałam.
Owoce umyć,wysuszyć i wydrylować.Następnie gotuję syrop z 300g cukru,dodaję 2 łyżki kwasku 
cytrynowego i 1/3 szklanki wody-syrop studzę.Do zimnego syropu wsypuję 1kg.wydrylowanych 
wiśni i na małym ogniu razem przegotowuję,doprowadzając do lekkiego wrzenia,nie mieszam tylko potrząsam rondelkiem.Gdy tylko zacznie lekko się gotować natychmiast wyłanczam ogień.
Tak zaparzone owoce zostawiam na 24godziny.
Drugiego dnia odcedzam owoce ,do syropu dodaję 200g.cukru i lekko podgrzewam aż cukier się rozpuści.Dalej robimy tak samo jak pierwszego dnia,wystudzić syrop,dodać owoce i lekko podgrzać.Odstawiam na 24 godziny.
3-ego dnia powtarzam czynności.
Ostatniego dnia robię to samo ,po czym owoce przekładam do słoików,muszą być wyparzone,a na koniec zalewam pozostałym syropem.Słoiki pasteryzuję 10 min.
                                                       Smacznego!
Piszę dla Was abyście mogły dużo korzystać z mojej wiedzy.
Ja najpierw robię to co muszę zrobić,potem to co sprawia mi przyjemność-a co?to już wiecie
szycie,szycie jeszcze raz szycie.
 Na zakończenie wszystkim którzy będą na urlopie życzę miłego wypoczynku,dużo słońca,
świetnych zabaw o zmierzchu i humoru.
Ale wcześniej odwiedźcie mojego bloga i nie zapomnijcie mnie pozdrowić troszkę niżej t.z.
w komentarzu.  Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie którzy czytają mojego bloga.

 








  





















Moja lista blogów

Ciekawe artykuły

Szukaj na tym blogu

szycie od A do Z

Powered By Blogger