sobota, 25 maja 2013

Wykonanie obrębka na dole spódnicy

Umylśnie zostawiłam ten temat na nowy post.Ponieważ wykończenie dołu spódnicy można wykonać na różne sposoby.
Ściegiem krytym,można wykończyć lamówką,w spódnicach kloszowych
obręby obrzucamy ściegiem zygzakowym na maszynie ,ja chcę Wam pokazać wykończenie dołu
ściegiem krytym,tak aby nie był on widoczny na prawej stronie tkaniny.
Równo zaprasowuję dół spódnicy,wcześniej podłożyłam szary papier aby szew dziergany nie odbił się na prawej stronie,nie fastryguję,nie wbijam szpilek,co jakiś czas odmierzam szerokość obrębka centymetrem.
 Tak wygląda zaprasowany
Następnie dopiero po zaprasowaniu wbijam szpilki poziomo tak aby nie przeszkadzały podczas podszywania.Delikatnie odwijam dzierganie i tuż za nim podszywam ręcznie,jak sama nazwa
wskazuje,ścieg ten powinien być tak wykonany,aby nitki nie były widoczne zarówno po stronie prawej,jak i lewej,krótką igłą,zabieramy po jednej nitce z tkaniny,w tkaninach grubszych można się
wkuć w połowę przędzy lub wełny.Tak wykończony obręb jest nie widoczny na prawej stronie spódnicy ani na lewej.
Jeszcze cokolwiek na temat spódnic.
Panie które szyją na pewno poznają ten model spódnicy jest to tak zwana bananówka,modna w latach
70-80.Dwa lata temu znowu zaczęły być modne.Są one rzadkością  ponieważ na uszycie tego modelu potrzeba dużo tkaniny,prawie trzy metry.
Mnie się udało kupić nie drogo tkaninę,a ponieważ w młodości marzyłam o takiej (w tamtych czasach były bardzo drogie,tato był hutnikiem mama nie pracowała,możecie się domyśleć dlaczego
nie miałam)Sama uszyłam,to można sobie pozwolić,bardzo ją lubię i dobrze się w niej czuję.
Uszyta jest w pasie bez paska,natomiast linia pasa wykończona jest pliską przyszytą od prawej strony spódnicy (prawa strona spódnicy i prawa strona pliski,pliska o szerokości 5cm,wcześniej do pliski przyszyłam podszewkę.Tkanina to cienka żorżeta kolorystycznie w moim guście. Podszewkę skroiłam ze skosu.

Jest to góra spódnicy już po wykończeniu
 Oby tego było mało,w tym roku uszyłam sobie jeszcze jedną,ale krótką i z Włoskiej elastycznej tkaniny,tylko troszkę zmieniłam dół,i wyszło coś takiego.Jeszcze w niej nie chodziłam ale już ją lubię.
Ponieważ do tej spódnicy nie robiłam formy,wizualnie chcę pokazać jak wyglądają kliny.W tej spódnicy każdy klin przestębnowałam po wierzchu kantem,efekt wyśmienity troszkę się bałam bo to tkanina elastyczna,ale że skroiłam ją rozciągliwą po długości więc stębnowało mi się jak po maśle.
Na tym zdjęciu widać jeden z klinów.
Dół zakończenia klina



Zapytacie a to co takiego?No właśnie,jest to jeden klin z sześciu potrzebny na skrojenie spódnicy t.z.
bananówki.Oczywiście wykonałam go sama,po długich perypetiach.Kliny te kroi się w jednym kierunku.Góra spódnicy jest ładnie dopasowana,natomiast dół wychodzi prawie że koło.

Jak uważacie,czy bananówki wrócą do łask,bez względu na to ja z nich nie zrezygnuję bo to jedno
z wielu moich marzeń,spełnione,mnie się podobają a Wam?
TERAZ ROZUMIECIE DLACZEGO WARTO UCZYĆ SIĘ SZYĆ
SPEŁNIAJCIE SWOJE MARZENIA NAWET CHOĆBY MIAŁO TO TRWAĆ PÓŁ WIEKU























Ostatni etap szycia spódnicy na własne miary

Dziś kończymy szycie spódnicy prostej na własne miary,cieszycie się?,chyba tak,bo zbliża się lato,
małymi krokami,na pewno nie jedna z Was będzie chciała sobie uszyć coś fajnego,bo jak pisałam
wcześniej,z formy prostej spódnicy można wymodelować różne modele,oto przykłady
                                               Te spódnice uszyłam właśnie z formy prostej
troszkę musiałam pokobinować z formą,i udało się.


Tę spódnicę często zakładam pasuje do prawie każdej bluzki,do żakietów jasnych i ciemnych.
Ale zanim wykończymy się przy szyciu spódnicy,chcę się pochwalić nową bluzką,w tym tygodniu miałam małą chandrę.Zamknęłam drzwi do warsztatu,(zapominając o troskach,kłopotach i zmartwieniach )siadłam do maszyny i zaczęłam,zapominając o Bożym świecie,uszyłam wciągu
5-ciu godzin takie coś,gdy córka założyła,byłam miło zaskoczona,przyda się do następnej spódnicy.
Najpierw tył ,jeśli tył się spodoba,no to przód na pewno
+

Przód,chciałam uszyć z baskinką ale za mało tkaniny,tkaninę kupiłam we Włoszech mały kupon,na bazarze,Jeszcze tylko muszę zwęzić rękawy na dole przy mankiecie,i będzie jak ulał,w Burdzie przeczytałam iż wraca moda RETRO ja już jedną sztukę mam,a co dalej obaczy się.
                                 Wracamy do spódnicy,szkoda czasu na pogaduszki o ciuszkach,lepiej coś uszyjmy,nie takie coś powiecie? ,macie rację własne dzieło po trudach i znojach.
Gdy już mamy szwy boczne rozprasowane,zaszewki zaprasowane ku środkowi,przyszła pora uszyć pasek,wszycie go do góry spódnicy,do linii obwodu pasa.Niektóre krawcowe fastrygują pasek do
obwodu pasa,ja tego nie robię,zbędny ruch,zapytacie dlaczego?już odpowiadam.
Pisałam przy modelowaniu formy jak odmierzamy długość paska dla przypomnienia:obwód pasa(normalnie,obcisło lub lużno w zależności jak lubicie pasek czuć na sobie czy też luz) +4cm


Pasek o szerokości od 6 do 8 cm.w zależności jaki chcemy wszyć,mój ma 7cm,usztywniamy fizeliną,
zgrzewając ją żelazkiem,można usztywnić pasek po całej szerokości,ja zgrzewam tylko wierzch paska ponieważ moja tkanina to sztruks,nie ma potrzeby usztywniać spodu bo tkanina sama w sobie
jest już sztywna.Od dołu wierzchniego paska zostawiam 0.5cm na obciągnięcie.
Tak zawijam te 0.5cm na fizelinę i obciągam wierzch paska po całej długości na szerokość stopki

Pasek zszywamy po bokach łącznie z wkładką usztywniąjącą Tak zszywam stronę lewą końcową
paska pod guzik,a następnie wywracamy do prawej strony.

 Natomiast prawy koniec paska szyję w ten sposób,jest to strona prawa paska pod (paska nie tkaniny) dziurkę,wypuszczony spód wyrównujemy nożyczkami na 0.5cm na szerokość stopki aby było nam go łatwo i równo wszyć,odwracamy do lewej strony,jeszcze jedna uwaga czubek górny paska zetnijcie aby po wywróceniu nie był gruby tak jak ja to zrobiłam.
Bardzo ważne,teraz spód paska ta strona pod dziurkę,przykładamy do lewej strony spódnicy od strony zsuwaka odszytego szerzej,na linii obwodu pasa,równo brzeg do brzegu,i wszywamy na szerokość stopki,można sobie pomóc wbijając punktowo szpilki pionowo,lub dla pewności najpierw
przyfastrygować po całej linii obw. pasa.Bardzo ważne abyście pasek usztywniały t. z. wdawały lekko spódnicę,ale tak aby nie zrobiły się Wam zakładki,jeśli ładnie i umiejętnie uciągniecie pasek to
nie będzie odstawał tylko ładnie przylegał do ciała.
Tak wygląda od lewej strony wszyty pasek pod dziurkę,ważne aby blaszka końcowa zsuwaka była 2mm w dół od przyszycia spodu paska.
Następnie naszywamy pasek po wierzchu naszej spódnicy,kantem,jak najbliżej dołu wierzchniego  paska,równo po całej długości obwodu,do końca pod guzik.(zakrywając pierwszą stębnówkę)
Jest to wszyty pasek przy zamku pod zrobienie dziurki.
 a tak wygląda wypuszczone 3cm paska pod przyszycie guzika,jest to pierwszy etap przed stębnowaniem wierzchnim paska,zauważcie iż blaszka zamka jest zaraz pod stębnówką.
 Wykończony pasek po przeszyciu wierzchu pod guzik.
 Czy zrozumiałyście dlaczego kazałam obciągnąć pasek przed uszyciem,dlatego iż łatwiej jest go przestębnować po wierzchu podczas końcowego zamknięcia obw.pasa.Aby tak równo Wam się wszył pasek musicie pierwszy raz spód paska jednakowo wszyć na początku i końcu pomogą Wam w tym blaszki od zamka.
Nie umiem jeszcze robić strzałek na zdjęciu nie ma córki,bo by mi pomogła,ale spróbuje Wam wytłumaczyć o co mi chodzi pisemnie,otóż czy widzicie na pasku od strony guzika,kawałek spodniej
stębnówki zaraz przy zsuwaku,zrobiłam to umyślnie bo dalej już pasek jest podszyty dobrze,starajcie się tak wszyć wierzchem pasek aby tej pierwszej stębnówki nie było widać.
Wybaczcie że nie robię dziurki,bo teraz muszę cały pasek wypruć bo jak zapewne zauważyłyście szyłam innymi nićmi a to po to abyście widziały dobrze stębnowanie.Mam nadzieję że z wykonaniem dziurki już sobie poradzicie wydziergać ją trzeba poziomo na wierzchnim
pasku w połowie,natomiast guzik pod spodem w połowie dziurki.
Jak zauważyłyście na pewno wszycie paska nie jest tak łatwe,starałam się wytłumaczyć jak najdokładniej,abyście dobrze zrozumiały.
Istnieje wiele sposobów na wszycie paska,ja Wam wytłumaczyłam sposób sportowy,inaczej zwany,tak mówiły uczennice roboczy,tym sposobem można wszywać do spodni,dzinsu a także wystarczy go jeszcze raz wkoło przestębnować szyjąc podwójną stębnówkę i już wygląd paska się zmieni.
No to spódnicę mamy uszytą.Pytajcie jeśli będziecie miały jakiś problem.



















czwartek, 23 maja 2013

Szyjemy spódnicę-pierwsza miara

Wiem z kilku źródeł iż moda na szycie wraca.Wybrałam prosty sposób pisania,dla Wszystkich Pań,
przejrzyste testy umożliwiające dogłębne zrozumienie tajników szycia.
Niektóre Panie piszą że mają problemy z odczytaniem form w Burdzie.Dla Pań początkujących
to na pewno jest problem.Ale wiem też że bardzo dużo Pań korzysta z form tego czasopisma,wierzcie
mi Panie iż formy są precyzyjne,modele zachwycają szykiem i wzornictwem.Każda z Pań znajdzie coś dla siebie.Urzekające kreacje,wystarczy dokładnie przeczytać, jest coś takiego ABC pracy
z wykrojem,opisane rysunki i znaki,wskazówki pomocne w szyciu,a tytuł tej strony to Burda Instrukcje.Możecie wierzyć iż wiele prac dyplomowych w TECHNIKUM ODZIEŻOWYM
w którym uczyłam zawodu,powstało przy wykorzystaniu modeli z Burdy,form i opisu.Były piątki,
a nawet i szóstki.
Ja także bardzo dużo korzystam z pomocy Burdy,szczególnie formy żakietów,bluzek i sukienek.Do odbicia form z tego czasopisma jest potrzebna dobra folia,ja kupuję obrusy jednorazowe,lub folię
ogrodową.Piszę o tym nie po to aby reklamować Burdę,nie mam takiego celu,ale kilka Pań
w komentarzach napisało mi że mają problemy z odczytaniem form w Burdzie.    Jeszcze jedna
refleksja, jest nawet Burda o tym samym tytule co mój blog szycie krok po kroku nie mogę jej kupić
przegapiłam  jej wydanie.Ale może jeszcze znajdę.
Wracam do tematu głównego mojego wpisu.
Zaczynamy od przygotowania spódnicy do pierwszej miary.
Fastrygujemy najpierw zaszewki,pamiętajcie iż zaszewka musi być uszyta pod kątem prostym względem linii pasa,nie patrzcie na linię bioder bo kant zaszewki wyjdzie Wam po skosie.
 Na tym zdjęciu widać jak zaszewka wygląda źle uszyta względem środka spódnicy,linia dolna zaszewki leci ku bokowi,jest to nie prawidłowo.
 Tak wygląda na prawej stronie tkaniny.Ta układa się źle.
Natomiast ta zaszewka układa się idealnie,zaszewki zeszywa się od góry ku dołowi.Aby zapobiec tworzeniu się w zakończeniu zaszewki tak zwanych "gniazdek",należy ją zeszywać 
w końcowej części płycej.
 Po zaznaczeniu na figurze poprawek szpilkami
 odwracamy spódnicę na lewą stronę i miejsca gdzie mamy szpilki odrysowujemy mydełkiem,
pomoże to nam w poprawieniu linii biodra naszej figury jednakowo po obu stronach,bioder


 po odrysowanych śladach mydełka fastrygujemy,(nanosimy poprawki) i jeszcze raz przymierzamy.


 Gdy już mamy dobrą linię po drugiej mierze przeszywamy szew na maszynie,dobrze jak ślad mydełka mamy zachowany.
Nie sugerujcie się tym że ja mam szwy wydziergane wcześniej,postąpiłam tak bo ja mam sztruks,
i aby mi się nie kruszyła tkanina wydziergałam ją przed szyciem.
 Na tym zdjęciu chcę Wam pokazać jak musicie stopniowo zakańczać poprawkę na linii bioder,systematycznie powoli tak abyśmy linię bioder miały kształtną,aż do zupełnego zamknięcia,stopniowo.
Po dokonaniu miary i ewentualnych poprawek,po zszyciu na maszynie zaszewek,szwów,zawsze szwy zaczynajcie zszywać od dołu spódnicy,(starajcie się,by ścieg maszynowy nie przechodził po fastrydze,gdyż później trudno
jest ją usunąć)Po zszyciu na maszynie szwów,zaszewek usuwamy fastrygę.Dziergamy szwy i rozprasowujemy,zaszewki zaprasowujemy w kierunku środka przodu i środka tyłu.Obręb zaprasowujemy na szerokość jaką sobie zaplanowałyście.W spódnicach wąskich i lekko poszerzanych obręb może być szerszy 3cm,w spódnicach rozkloszowanych obręby robimy węższe.
Pamiętajcie iż obrębka podczas prasowania nie fastrygujemy,ponieważ fastryga odbije się na prawej 
stronie tkaniny,szczególnie w tkaninach grubszych.Podczas prasowania podkładajcie papier.
Pamiętajcie również o dobrym doborze nici,aby kolor był taki jak nasza tkanina z której szyjemy.Jeżeli nie macie do dyspozycji identycznego koloru,macie ciemniejszy lub jaśniejszy,wybierzcie kolor ciemniejszy
Mam nadzieję że moje rady pomogą Wam rozszerzyć Wasze umiejętności oraz wzbogacą bardziej 
Waszą wiedzę na temat szycia.Zbliżamy się ku końcowi,z zagadnienia, samodzielne szycie krok po kroku spódnicy prostej.Jeszcze tylko wszycie paska,odszycie obrębka,uprasowanie i będzie nasza wspólna spódnica gotowa.Ale to już jutro,dobrze?

niedziela, 19 maja 2013

Wszycie zsuwaka do spódnicy na środku szwa tylniego

Rozporek mamy już odszyty,teraz nadszedł czas na wszycie zsuwaka na środku tyłu.
ZSUWAK MUSI BYĆ WSZYTY GŁADKO.
Podczas wszywania należy go naprężyć, nie wolno natomiast naciągać tkaniny.Długość zamka
powinna być zgodna z długością zapięcia w spódnicy,(to samo tyczy się spodni,sukienki lub innego
wyrobu)a taśma zamka winna mieć kolor taki,jak nasza tkanina.Najprościej wszywa się zamek symetrycznie.Ja natomiast chcę Was nauczyć wszycie zamka krytego.Gdy dobrze zaobserwujecie moje zdjęcia to na pewno dacie radę same wszyć(nie taki diabeł straszny jak go malują,prawda?)
 Zaczynamy od przyszycia zamka do szwa lewego tyłu,tu gdzie jest wbita szpilka,jest zeszycie szwa,
chcę Wam dobrze to wytłumaczyć dlatego wszywam zamek biały nie brązowy.Od kantu zaprasowanego wysuńcie 2-milimetry tkaniny do przodu,podłóżcie lewą stronę zamka pod tkaninę i przyfastrygujcie go,pamiętając aby był naprężony,blisko przy ząbkach.Jeśli taśma na końcu zsuwaka
jest długa to podnieście go do góry tak aby ząbek zamykający zamek był 0.7cm od góry spódnicy.
Natomiast koniec zamka ,tak jak na zdjęciu znajdował się 0.5cm poniżej zeszycia szwa.
 Tak wygląda przygotowana lewa strona zamka do wszycia.
Przyszywamy kantem,najlepiej gdy zamek jest zamknięty,utrzymując ręką jego naprężenie.
Zbliżając się ku górze,podnosimy stopkę,igłę zostawiamy wbitą w tkaninę i otwieramy zamek tak aby maszynka nam nie przeszkadzała w dalszym szyciu.Przeszywamy do końca szwa pamiętając
o zamocowaniu ściegu.
Prawą stronę zamka zakrywamy prawą stroną tyłu utrzymując pion zaprasowanego kantu.Ja już nie fastrygowałam tej strony,ponieważ gonił mnie czas, bo ja nie fastryguję zsuwaka przed wszyciem,tylko teraz aby Wam dobrze pokazać.Wy natomiast zanim zaczniecie wszywać zafastygujcie go 1cm od kantu(brzegu tkaniny)postępując tak samo jak z lewą stroną t.z. pamiętając
o naprężeniu zamka.Zaczynamy od dołu zamka 0.5cm od blaszki zamykającej zamek,a po to aby nie
uszkodzić igły,i aby dłużej nam służył, bo zamki przeszywane na końcu po ząbkach szybciej się psują.
Tak samo jak lewą stronę zamka wszywamy zamknięty.Ja na dole zaokrągliłam zaczynając szycie Wy możecie jeżeli jeszcze nie potraficie możecie uszyć na prosto lub pod lekkim skosem.Ale pamiętajcie że
trzeba zaszyć na końcu poziomo dobrze zamocować t.z. zaryglować do przodu cztery ścigi i do tyłu
cztery ściegi,a następnie szyjąc ku górze,szyjemy równym ściegiem w odległości od brzegu tkaniny na
1.5cm.

Cały czas zachowujemy jednakową odległość,zbliżając się ku górze odsuwamy zamek,i kończymy
jego wszywanie.Na tym zdjęciu widać ile wypuściłam taśmy od zamka bo była za długa na końcu.
Tak wygląda wszyty zamek kryto,dlatego wszyłam biały abyście zobaczyły bardzo wyraźnie jego
wszycie,i na czym polega taki sposób wszycia.Tym sposobem wszywam wszystkie zwykłe zamki,
a także i na boku spódnicy i na boku w sukienkach.Natomiast w spodniach prawą stronę odszywam
szerzej na 2.5cm.Dlatego wcześniej odszyłam rozporek,bo lewy szew wypuszczamy do przodu,nie tak jak jest zaprasowany.
Czy rozumiecie teraz dlaczego nazywa się ten sposób kryto?
Spójrzcie, czy widać że wszyłam biały zsuwak?Nic a nic.
Ten sposób wszywania zamka może nie jest zbyt łatwy,ale wygląda estetycznie,i bardzo ładnie układa się na figurze.
Tak wygląda mój tył spódnicy przygotowany do pierwszej miary.Z zamkiem i z odszytym rozporkiem.
Moje rady na temat szycia mogą być pomocne Wszystkim Paniom, ale szczególnie piszę dla 
Pań początkujących.Dlatego piszę dokładnie,staram się pisać zrozumiale,i szczegółowo,krok po
kroku.Gdy już uporamy się ze spódnicą pragnę nauczyć Was w dalszym etapie szycie bluzek,
ze szczególnym zwróceniem uwagi,na wszycie rękawów.Ale jeszcze parę etapów szycia spódnicy.Panie które proszą o rady szycia dla dzieci,proszę się uzbroić w cierpliwość,napewno
napiszę na ten temat niebawem,mam nawet przygotowane zdjęcia.Formę fajnej czapeczki dla 
chłopca na lato,ale nie chcę obiecywać na przód kiedy,los płata różne niespodzianki,mam nadzieję że moich już się limit wyczerpał,i już będzie coraz lepiej,oby tak było.
Chcę jak najszybciej Was przygotować do szycia,taki jest mój cel,ale czy mi się to uda?Jak myślicie?
Ja jestem nastawiona pozytywnie,a wszystko zależy od tego co mi przyniesie następny dzień.











sobota, 18 maja 2013

Odszycie rozporka nakładanego z tyłu spódnicy.Pierwszy etap szycia spódnicy.

Wybaczcie mi moją nieobecność,ale wciąż sprawa córki nie daje mi spokoju,czekamy na ostateczny wynik(ale to tak na marginesie)
Wiem że nie zakończyłam tematu o szyciu spódnicy.Próbowałam nagrać filmik,aby Wam pokazać wszycie zsuwaka i odszycie rozporka z tyłu spódnicy.
Moja maszyna nie szyje jeżeli się wyłączy światło,a ze światłem przy maszynie nagrywając filmik nic nie widać,dlatego też zrobiłam zdjęcia,krok po kroku,podczas szycia.
Po pierwsze:ja jeżeli jestem pewna swojej formy spódnicy i jeżeli mam zsuwak na środku tyłu,
wszywam go od razu,zanim zrobię pierwszą miarę,zanim połączę boki,przód z tyłem,ponieważ środek tyłu (SZEW ŚRODKOWY),jest po linii prostej i nie trzeba nic zmieniać podczas miary.
Po drugie:tak samo odszycie rozporka,odszywam na długość 20-stu cm.Łatwiej i wygodniej jest odszyć go na płasko,bez przodu.
Od góry spódnicy (obw. pasa)odmierzam długość zsuwaka,i od miejsca zaznaczenia zszywam szew.
Tam gdzie jest szpilka,wbita poziomo zaczynam szyć,pamiętając o wzmocnieniu ściegu 
Jednocześnie tam gdzie zaczyna się rozporek,zszywam obie warstwy poziomo do końca szwa
Po zszyciu nadcinam po skosie,występujący kąt prosty a także górą zmniejszam szew od rozporka na zdjęciu widać tę różnicę szwów.Nadcinamy po to aby ładnie się nam rozłożył szew.

Tak wygląda spód rozporka       
 Wydziergany każdy szew,cięcia skośnego nie musimy dziergać,ponieważ nadcięcie po skosie nie strzępi się tak szybko.Przed szyciem dalszym rozprasowujemy szew,w ten sposób zaznaczy się nam dobrze linia rozporka i łatwiej go będzie odszyć.
Po rozprasowaniu szwa i zaznaczeniu linii nałożenia się rozporka,mocujemy go przeszywając po lekkim skosie 0.5cm wyżej niż mamy zakończenie szwa.
Tak wygląda od lewej strony szew zamocowanego rozporka
Dół rozporka spodniego wydziergany zawijamy na 1cm od lewej strony do prawej i od dołu przeszywamy poziomo.
Przeszytą część odwracamy i stębnujemy na szerokość stopki ku górze zwężając stębnówkę.Tak wygląda spód rozporka wraz z obrębkiem dolnym.Można wystębnować kantem,ale ponieważ ja moją spódnicę szyję ze sztruksu to lepiej szersza stębnówka trzyma szew.
Wierzchnią część rozporka przeszywamy podobnie lecz pamiętamy że jest szersza,dół natomiast o 1-milimetr mniej po to aby wierzch dobrze nam zakrywał spód i żeby nie było widać spodu.
Na tym zdjęciu widać wyraźnie w jaki sposób estetycznie wygląda odszycie dołu rozporka w wraz
z obrębem.
Zaczęłam od odszycia rozporka ponieważ lepiej jest go odszyć gdy mamy szew rozłożony,przekonacie się gdy będziemy wszywać zsuwak,dlaczego ?bo wszycie zsuwaka troszkę zniekształca szew.
Następny post to temat wszycia zsuwaka.













sobota, 4 maja 2013

Moja kreacja na wesele

Jak zrobić dobry projekt?Trzeba trochę popracować,gdy już byłam zrezygnowana i szukałam gotowych w burdzie,przypadkowo włączyłam telewizor,i co zobaczyłam?Moją kreację na wesele.
Pytacie co to było,już piszę.Zobaczyłam koncert Natalii Kukulskiej,śpiewała.Miała bardzo ładnie uszytą sukienkę.A ponieważ (pisałam o niespodziewanych gościach z zaproszeniem na wesele)zbliża się termin wesela,miałam projekt już gotowej kreacji.
Jak już wcześniej pisałam Wam, przy szyciu odprężam się i zapominam o troskach , kłopotach
i smutkach.W szafie odszukałam garsonkę ze ślubu mojego syna,byłam w niej tylko raz.Ku mojemu
zadowoleniu kupiłam gazetę,Tele Tydzień i było zdjęcie Natalii właśnie w tym ubiorze i już miałam
zdjęcie,gotowy projekt.
Poprułam żakiet,top,spódnicę skróciłam i zaczęłam szyć.Szyłam popołudniami,i to dość długo.
Pojechałam do bardzo dobrej koleżanki,zrobiła mi miarę,doradziła co zmienić,jak poprawić,efekt
zaskakujący.
Chcę Wam pokazać zdjęcia,może któraś z Pań widziała ten występ.
 Górę uszyłam z topu i z żakietu.

Spódnica była długa,więc skróciłam na wysokości falbanki.
Jak uważacie,mogę tak ubrać się na wesele.Jeszcze tylko bolerko.
Córka namówiła mnie na kupno żelazka z bazą parową o pojemności wody 2litry,żelazko o powłoce
teflonowej.Coś wspaniałego,żałuję że tak długo odkładałam zakup takiego żelazka.Pościel uprasowana wygląda jak z magla.Obecnie w sklepach można kupić w różnej cenie,różne marki.
W moim parę uruchamia się przyciskiem podczas prasowania,jest to bardzo wygodne.
Szczególnie pięknie rozprasowują się szwy a także listwy,obrębki.Bardzo mi było pomocne przy szyciu tego modelu.Za oknem kompletna ciemność a ja mogła bym pisać i pisać.
Niestety,muszę kończyć,mam nadzieję że zrozumiałyście mój wpis,nie szukajcie projektów w czasopismach na siłę wystarczy popatrzeć w okół,a mamy gotowe projekty,nie spodziewając się.
Napiszcie,czy mam rację,mogę się mylić.Pozdrawiam.

Przygotowanie spódnicy do pierwszej miary

Witam ponownie.Przez kilka dni nie pisałam na blogu.Ten stan mojej nieobecności potrwa jeszcze parę dni.Wszystkie moje fanki a także Czytelniczki pragnę bardzo przeprosić za tak długą
nieobecność.Dziękuję za cierpliwość.Ostatnio sporo zmartwień w mojej rodzinie i jeszcze się
nie skończyło.Zawsze jest tak że jeden kłopot to mało,nie chciałabym aby się stało tradycją w moim
blogu przepraszanie Pań.
Tymczasem pragnę podziękować Wszystkim za miłe komentarze i zrozumienie.
Gdy piszę ten tekst myślami jestem przy mojej 20-sto letniej córce,będzie miała operację.
Ale piszę ten post aby nie zwariować,na chwilę chcę pisać o tym co lubię i da mi to może małe odprężenie,chwilowe zapomnienie o troskach i zmartwieniach(mam nadzieję że mi się to uda).
Zagadnienie które chcę dzisiaj opisać,za nim przejdziemy do szycia,to przygotowanie do 
pierwszej miary,spódnicy(w czasie pisania o spódnicy  będę także wstawiała informacje o innych
wyrobach naszej odzieży).
Pierwsza miara ma decydujący wpływ na prawidłowy układ i dopasowanie uszytego ubioru do naszej figury.Aby dokładnie przeprowadzić pierwszą miarę trzeba bardzo starannie połączyć wykrojone elementy spódnicy,bluzki spodni czy też sukienki.Linie szwów,fałd,zaszewek,zapięć powinny układać się podczas mierzenia gładko,równo,bez załamań i zmarszczek. Przed szyciem na maszynie  podstawą dobrego szycia,jest skrojoną spódnicę musimy zmierzyć.Trzeba więc wszystkie skrojone elementy starannie sfastrygować na lewej stronie tkaniny,(po prawej stronie fastrygujemy
tylko tkaninę w paski lub w kratkę).Szwy łączymy według oznaczonych linii kroju.Najpierw fastrygujemy zaszewki,następnie szew tylni środkowy spódnicy,tam gdzie będzie wszyty zsuwak zostawiamy 20 cm. od linii pasa w dół miejsce nie sfastrygowane,a także na dole tyłu jeśli jest rozporek.Następnie łączymy boki naszego modelu.W sukienkach przygotowujemy osobno bluzkę
i osobno dół.Zawsze do pierwszej miary przygotowuje się prawy rękaw czy to w sukience czy w żakiecie czy też w bluzce.Po skończonym fastrygowaniu możemy przystąpić do pierwszej miary.
W przypadku sukienek odciętych w pasie,łączy się bardzo dokładnie i starannie zwracając uwagę na

linię środka przodu spódnicy,powinna tworzyć linię ciągłą ze środkiem stanika
w tyle podobnie,szwy boczne stanika i spódnicy powinny tworzyć jeden pion,linie cięć górnej części sukienki powinny być zgodne z liniami zaszewek w spódnicy.
Pamiętajcie aby pierwszą miarę przeprowadzić starannie i krytycznie,aby uniknąć poprawek po zeszyciu szwów na maszynie.Od przeprowadzonej prawidłowo pierwszej miary zależy późniejszy przebieg pracy i końcowy efekt.
Moja rada przy włożeniu bluzki,sukienki,żakietu i.t.p.do pierwszej miary,należy zapiąć dobrze przód(przy zastosowanym zapięciu)nakładając dokładnie linię środka części prawej na lewą(damskie zapięcie)można użyć szpilek.
Wszystkie błędy korygujcie,zaznaczając mydełkiem lub szpilkami.
Szerzej o bluzkach,spodniach czy też żakietach będę pisała później,bo to już szycie dla Pań które opanowały szycie bardzo dobrze,a my dopiero jesteśmy na etapie pierwszej klasy szycia,dlatego zaczęłam na początek opisywać sposób szycia spódnicy,ponieważ nie jest trudno uszyć spódnicę,prostą.
Jeśli Panie chcą więcej wiadomości napiszcie,dostosuję moje posty dla PAŃ.
Mogę pisać o przeprowadzaniu miar bluzek i.t.p o występujących błędach i jak im zaradzić,co zrobić.
Proszę piszcie w komentarzach.Zachęcam,czytam każdy komentarz,mam nadzieję że odwiedzanie mojego bloga to jedna z Waszych codziennych mini przyjemności.




Moja lista blogów

Ciekawe artykuły

Szukaj na tym blogu

szycie od A do Z

Powered By Blogger